Po właściwych stronach błoń. Nieoczekiwana szansa na derby

ŁUKASZ KRAJEWSKI

W piłkarskim słowniku są hasła, które czasami trudno zrozumieć. Zawodnicy powtarzają np., że potrzebują zaufania trenera, by dobrze grać. Jeśli nie czują, że wierzy w nich z całych sił, to zawodzą na boisku. Tak właśnie Patryk Małecki tłumaczy przemianę.
Facebook? » | A może Twitter? »


Przy Tadeuszu Pawłowskim i Marcinie Broniszewskim niby dostawał szanse, ale wyróżniał się tym, że poirytowany po nieudanych zagraniach wymachiwał rękami. Przy nowym trenerze rozkwitł na tyle, że - kto wie! - być może jeszcze wyrośnie na czołową postać ligi.

Na skrzydle zasuwa, aż miło patrzyć. Dzięki temu po ostatnich meczach nie można o nim powiedzieć: "jeździec bez głowy", choć kiedyś to określenie pasowało do niego jak ulał. Oczywiście trzy dobre występy to za mało, by odtrąbić wielką przemianę i nazwać go piłkarzem dojrzałym, ale wszystko jest na dobrej drodze.

Wiślacka walka o Euro 2016

Kolegom źle życzyć nie wolno, ale Krzysztof Mączyński pewnie z trwogą patrzy na występy Rafała Wolskiego. Jeden odlicza dni do powrotu na boisko, a drugi robi wszystko, by znów zasłużyć na miano gwiazdy ligi. Drybluje, podaje, strzela i sprawia, że liczba osób, które tęsknią za Semirem Stiliciem, w Krakowie spada z meczu na mecz. Wolski nigdy wcześniej nie miał serii trzech spotkań z golem, a może jeszcze pochwalić się czterema asystami.

Na wszystko patrzy Adam Nawałka i nie wiadomo, czy bardziej martwi go przedłużająca się rehabilitacja Mączyńskiego, czy cieszy forma Wolskiego. Podobno lista piłkarzy, którzy pojadą na Euro 2016, jeszcze nie jest zamknięta, i jeśli ktoś ma wedrzeć się na nią przebojem, to może właśnie on? Może to ciągle scenariusz ocierający się o fantastykę, ale niewykluczone, że jeden wiślak zabierze miejsce w kadrze innemu. Tym bardziej że selekcjoner zamienił kilka słów z Wolskim i raczej nie była to rozmowa o pogodzie.

Przypadek Miśkiewicza

Najlepszy dowód na to, że dla bramkarza droga ze szczytu na dno i z powrotem może być wyjątkowo krótka. Jeszcze jesienią Michał Miśkiewicz był trzecim bramkarzem Wisły i grywał z Łysicą Bodzentyn, Czarnymi Połaniec czy Spartą Kazimierza Wielka. Jeszcze zimą miał powody sądzić, że o ekstraklasie na razie może tylko pomarzyć, bo trenerzy nie ukrywali, że bronić będzie Radosław Cierzniak.

Tyle że ten w oparach skandalu odszedł do Legii, a przed Miśkiewiczem otworzyły się drzwi do poważnej piłki. A obroniony rzut karny w ostatniej minucie meczu z Ruchem przypieczętował jego mocną pozycję w drużynie.

Sen był za mocny

Pisaliśmy o tym już kilka razy, napiszemy więc jeszcze raz. Cracovia PRZE-SPA-ŁA zimowe okienko transferowe. Efekty tego mogą być opłakane. Ten sezon ma być historyczny dla klubu z ul. Kałuży. Na 110-lecie nadarzyła się ogromna szansa, by uczcić go prawdziwym debiutem (występów w półśmiesznym Pucharze Intertoto nie liczę) w europejskich pucharach.

Jednak zamiast zimą się wzmocnić, zespół został osłabiony. Tylko po pierwszym meczu wiosennym (3:0 z Górnikiem) wydawało się, że Cracovia nie będzie tęsknić za Denissem Rakelsem, którego ponoć można było zatrzymać przy ul. Kałuży, gdyby działacze klubu jeszcze w listopadzie byli bardziej zdeterminowani.

Liczby są bezlitosne. Jesienią Cracovia strzelała średnio 2,1 gola w meczu, wiosną tylko półtora. Ubiegły rok zakończyła na trzeciej pozycji. W tym wygrała tylko dwa z ośmiu spotkań i w tabeli uwzględniającej tylko mecze wiosną jest dopiero dziewiąta. Dzięki słabości rywali na kolejkę przed końcem sezonu zasadniczego jest wciąż na podium, ale może jeszcze spaść na piąte miejsce. Wtedy tylko trzy mecze rozegra przy ul. Kałuży, co może mieć duży wpływ na awans do europejskich pucharów.

W kwestii transferów nie chodzi tylko o brak następcy Rakelsa. Drużynie zabrakło wzmocnień na już, czyli na walkę w grupie mistrzowskiej. Wiosną co chwilę ze składu wypada kontuzjowany piłkarz (Jaroszyński, Dąbrowski, Deleu), za chwilę rozpoczną się pauzy za żółte kartki (siedmiu zawodników zagrożonych).

Kibice?

Mimo wspomnianych gorszych wyników wiosną Cracovia i tak rozgrywa najlepszy sezon od lat. Jest skuteczna (więcej goli strzeliła tylko Legia), jest na podium, w końcu ma reprezentanta Polski, a na jej grę po prostu chce się patrzeć. Nawet jak przegrywa, to w takim stylu, że kibice nie zgrzytają zębami. Jest lata świetlne od tego, co pokazywała w poprzednich sezonach, kiedy z różnym skutkiem broniła się przed spadkiem. A co robią wspomniani kibice? Wystarczył jeden rzeczywiście słaby mecz (z Górnikiem Łęczna), by z trybun odezwały się gwizdy i buczenie, a także wyzwiska "Pasy grać, k...a mać". Po JEDNYM słabszym występie! Oczywiście nie wszyscy, bo ci z trybuny od strony ul. Kałuży do końca prowadzili pozytywny doping.

Szansa na piłkarskie święto

Przed rundą wiosenną wydawało się, że w tym sezonie już nie będzie kolejnych derbów Krakowa. Zespół z Reymonta wygrał jednak trzy razy z rzędu i wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. Jeśli wygra po raz czwarty, znajdzie się w grupie mistrzowskiej bez oglądania na inne wyniki.

Kto byłby gospodarzem derbów? Wisła wyżej niż na ósme miejsce nie wskoczy. Jeśli Cracovia utrzyma trzecie miejsce lub spadnie na czwarte, spotkanie odbyłoby się przy ul. Kałuży. Jeśli jednak wyprzedzą ją Pogoń i Zagłębie, derby zostałyby rozegrane przy ul. Reymonta.

14 meczów z rzędu

taką passę Cracovii ze strzeloną minimum jedną bramką przerwał Górnik Łęczna

Cytat kolejki

Michał Miśkiewicz, bramkarz Wisły:

Przed rzutem karnym Zdenek Ondraszek powiedział mi, że wierzy we mnie, bo jestem polskim Buffonem. Wiadomo, że to żarty, gdyż do włoskiego bramkarza mi daleko, ale on często mnie tak nazywa.

Krakowski piłkarz kolejki

czyli Michał Miśkiewicz, na posterunku

Najczęściej czytane

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 32 63 49:30 18 9 5
2 Legia Warszawa 32 63 49:32 19 6 7
3 Piast Gliwice 32 59 50:31 17 8 7
4 Jagiellonia Białystok 32 51 49:44 14 9 9
5 Cracovia Kraków 32 48 39:36 14 6 12
6 Zagłębie Lubin 32 47 50:42 14 5 13
7 Lech Poznań 32 47 45:43 14 5 13
8 Pogoń Szczecin 32 46 50:48 13 7 12
9 Korona Kielce 31 43 37:44 11 10 10
10 Wisła Kraków 31 42 57:51 12 6 13
11 Górnik Zabrze 31 34 37:49 8 10 13
12 Miedź Legnica 31 33 32:54 8 9 14
13 Wisła Płock 31 33 43:51 8 9 14
14 Śląsk Wrocław 31 31 35:39 8 7 16
15 Arka Gdynia 31 29 39:45 6 11 14
16 Zagłębie Sosnowiec 31 25 43:65 6 7 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa