Wisła Kraków. Kto Michała Mi¶kiewicza nazywa "polskim Buffonem"

- Nie czuję się bohaterem - mówi Michał Mi¶kiewicz, który obronił rzut karny w 90. min. meczu z Ruchem w Chorzowie. I zdradza, jak otuchy próbował mu dodać Zdenek Ondraszek.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Wisła wygrała trzeci mecz z rzędu, choć niewiele brakło, a wypu¶ciłaby prowadzenie. Mi¶kiewicz obronił rzut karny przy stanie 3:2. - Wszyscy wygrywamy i wszyscy przegrywamy. Udało mi się dzi¶ pomóc drużynie w najważniejszym momencie, ale nie czuję się bohaterem. Najważniejsze, że znowu zdołali¶my zwyciężyć, bo to napędza nas do dalszej pracy - mówi bramkarz w rozmowie z oficjaln± stron± krakowskiego klubu.

Tuż przed rzutem karnym do bramkarza podszedł Zdenek Ondraszek. - To bardzo pozytywna postać. Bez żadnych problemów wszedł do drużyny i sprawia, że atmosfera w zespole jest o wiele lepsza. Przed karnym powiedział mi, że wierzy we mnie, bo jestem polskim Buffonem. Wiadomo, że to żarty, gdyż do włoskiego bramkarza mi daleko, ale on często mnie tak nazywa - u¶miecha się Mi¶kiewicz.

Dzięki zwycięstwu Wisła ci±gle ma szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Za tydzień czeka j± decyduj±cy mecz z Zagłębiem Lubin. - Zespół z Lubina też ma o co walczyć i jest zdecydowanie lepsz± drużyn± niż jesieni±, dlatego będzie to trudny mecz. Zrobimy jednak co w naszej mocy, by wygrać, bo jeste¶my w dobrej formie - zapewnia bramkarz.