Sport.pl

Wisła Kraków nie zostawi "sprawy Radosława Cierzniaka". Chce rekompensaty

- Czekamy na uzasadnienie decyzji ws. Radosława Cierzniaka. Natychmiast po otrzymaniu dokumentu złożymy odwołanie - zapowiada Piotr Dunin-Suligostowski, prezes Wisły Kraków.
Facebook? » | A może Twitter? »


Krakowianie nie składają broni. Tuż po tym, jak Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych przy PZPN rozwiązała kontrakt Radosława Cierzniaka z winy klubu, w ostrym oświadczeniu sprzeciwili się decyzji. Wisła nie złożyła jeszcze odwołania, ale tylko dlatego, że wciąż czeka na uzasadnienie decyzji.

- PZPN ma je przesłać w ciągu 20 dni. Natychmiast po jego otrzymaniu złożymy odwołanie. Jeśli druga instancja nie przyniesie pozytywnego dla nas rozstrzygnięcia, będziemy występować na drogę sądową. W naszej opinii decyzja ws. Cierzniaka jest krzywdząca - zaznacza prezes Wisły.

Dunin-Suligostowski twierdzi, że krakowianie mają poparcie innych klubów. - Decyzja Izby stworzyła niebezpieczny precedens: klub zatrudniający zawodnika zostaje ubezwłasnowolniony w wewnętrznych decyzjach. Zawodnik, który chciałby zmienić klub, może w każdej chwili wystąpić z wnioskiem o rozwiązanie kontraktu, twierdząc, że jego możliwości rozwoju zostały ograniczone. Z różnych spotkań wiem, że nasza opinia jest zbieżna z opinią wielu innych klubów - mówi.

Przypomnijmy: kontrakt Cierzniaka z Wisłą wygasał w czerwcu. Zgodnie z przepisami, pół roku wcześniej bramkarz mógł związać się z nowym pracodawcą. W styczniu podpisał umowę z Legią. Kiedy warszawski klub to ogłosił, Wisła przesunęła Cierzniaka do rezerw. Ten złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu i dopiął swego. Obecnie jest już piłkarzem Legii.

Po orzeczeniu Izby Cierzniak udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu", z którego wynikało, że ofertę z Warszawy dostał już w grudniu. A wtedy, bez zgody Wisły, nie mógł negocjować z nowym klubem (w późniejszej wersji wywiadu słowa Cierzniaka zostały zmienione).

- Mamy zabezpieczone wywiady, których udzielił Cierzniak, które w pierwszej wersji potwierdzały, że już w grudniu prowadził rozmowy z Legią. W ciągu godziny ich wersja zmieniła się cztery razy. Będziemy się do tego odwoływać. Wystąpimy o rekompensatę szkód, jakie ponieśliśmy, także wizerunkowych - podkreśla Dunin-Suligostowski.



Więcej o:
Komentarze (5)
Wisła Kraków nie zostawi "sprawy Radosława Cierzniaka". Chce rekompensaty
Zaloguj się
  • pernyk

    Oceniono 11 razy -3

    Może lepiej się już nie wypowiadać do mediów? Przegracie proces jak zwykle, ale przynajmniej może po cichu i przypału znowu nie będzie.

  • adigi

    Oceniono 13 razy -3

    pocieszne te wiślackie gołodupce
    Mandziara - 3 mln
    Genkow - 2 mln
    Jovanic - 2 mln z hakiem
    Smuda - 1 mln z hakiem
    jeszcze im mało, szukają kolejnych "rekompensat"

  • profes79

    Oceniono 11 razy -3

    W Polsce to ubezwłasnowolniony jest zawodnik, bo pomimo teoretycznej możliwości podpisania umowy z innym klubem na pół roku przed końcem kontraktu to korzystając z tego prawa nie ryzykuje, ale ma wprost pewność, że czekają go rezerwy i poniżenie zamiast gry do końca w pierwszym składzie.

  • piotr_64

    Oceniono 21 razy -3

    tego typu decyzje dopiero uderzają w wizerunek Wisły. Szkoda, że klubem zarządzają ludzie , którzy nie wiele mają do powiedzenia (i w klubie i na zewnątrz).

  • komentarzdramatyczny

    Oceniono 10 razy -4

    Tam to idioci pracują. Tego się inaczej nazwać nie da. Jeszcze przy okazji zatrudnienia Wdowczyka powinni przy okazji wystąpić na droge sądową, żeby zapłacił odszkodowanie jak kupował wygrane nad Wisłą (oczywiście jeśli jakieś były). Żenada. Dali dupy z piłkarzem poniżając go, mogąc mimo wszystko zarobić ale nie. Duma im nie pozwalała. Średniowiecze. Oby jak najszybciej spadek. To będzie piękne podsumowanie "wizerunku"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX