Wisła Kraków. Krzysztof Mączyński wkomponował się w kadrę

Krzysztof Mączyński stał się w ostatnich miesiącach podstawowym piłkarzem reprezentacji Polski. Oto największe zalety pomocnika Wisły Kraków.
Facebook? » | A może Twitter? »


- Największą wartością Mączyńskiego jest to, że nie panikuje w trudnych sytuacjach - mówi Mariusz Jop, były reprezentant Polski. - To typowy człowiek od odbierania piłki, ale potrafi też dobrze rozgrywać - uważa Mirosław Szymkowiak, który razem z Jopem występował w kadrze.

Mączyński po dobrych występach ze Szkocją i Irlandią na zakończenie eliminacji do mistrzostw Europy dostał szanse zaprezentowania się w meczach towarzyskich. W piątek z Islandią zagrał 25 minut, a we wtorek z Czechami 90. - Dużo myśli na boisku, nabrał doświadczenia. To przychodzi po latach gry - mówi Szymkowiak.

- Wkomponował się w reprezentację. Dobrze się ustawia i rozgrywa. Ma taki wewnętrzny spokój. Potrafi opanować piłkę po odbiorze i celnie zaadresować pierwsze podanie - twierdzi Jop, który 27 razy ubierał koszulkę z orłem na piersi.

Początki Mączyńskiego w kadrze Adama Nawałki nie były łatwe. Pomocnik Wisły zbierał raczej niskie noty. - Po pierwszych meczach został zaszufladkowany. Dobrą postawą zmienił negatywne opinie, a to bardzo trudne - uważa Jop.

W decydujących o awansie meczach partnerem Mączyńskiego w pomocy był Grzegorz Krychowiak. - On jest bardzo dobry w destrukcji. Notuje mało strat. Dobrze wygląda jego współpraca z Mączyńskim - ocenia Jop. - To na tę chwilę dwaj najlepsi piłkarze w Polsce w odbiorze piłki. W spotkaniu z Czechami gracz Wisły pokazał, że może nawet zastąpić Krychowiaka - twierdzi Szymkowiak.

Rywalem do miejsca w wyjściowym składzie dla Mączyńskiego jest Tomasz Jodłowiec. W meczu z Czechami razem tworzyli parę defensywnych pomocników. Gracz Legii Warszawa strzelił gola, ale potem zaliczył asystę przy bramce dla Czechów Ladislava Krejcziego.

- Jodłowiec może jest równie dobry w odbiorze, co Mączyński, bo to kawał chłopa, ale rozpoczęcie akcji i prowadzenie piłki lepsze ma pomocnik Wisły - ocenia Szymkowiak.

W środku pomocy Adam Nawałka sprawdza też Piotra Zielińskiego i Karola Linettego.

- To bardziej ofensywni zawodnicy. Trener dobiera skład w zależności od przeciwnika. Z Hiszpanią można iść na wymianę ciosów, ale z takim rywalem w pomocy zagrają raczej defensywni piłkarze. Zieliński nabrał doświadczenia w lepszej, włoskiej lidze. Pamiętajmy, że nie wystarczy wyjechać, ale trzeba grać, bo jak nie, to traci się pewność siebie - uważa Szymkowiak.