Sport.pl

Po właściwych stronach Błoń. Wystrzałowa kolejka

Po takim weekendzie kibice krakowskich drużyn powinni poczuć się wyjątkowo. Taka sytuacja, by Cracovia i Wisła w tej samej kolejce ekstraklasy wygrały różnicą co najmniej trzech goli, zdarzyła się dopiero po raz czwarty w XXI wieku.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Dla przypomnienia:

1. kolejka sezonu 2004/2005

Zagłębie Lubin - Cracovia 2:5

Wisła - Górnik Łęczna 5:1

29. kolejka sezonu 2010/2011

Zagłębie Lubin - Wisła 0:3

Cracovia - Jagiellonia 3:0

9. kolejka sezonu 2013/2014

Wisła - Lechia 3:0

Śląsk - Cracovia 0:3

Popisowy numer kwartetu

W przypadku Wisły jest się z czego cieszyć, i to z kilku powodów. Okazało się, że Maciej Jankowski jednak umie strzelać gole, choć przez trzy wcześniejsze kolejki robił, co mógł, by przekonać, że zapomniał, jak się to robi. I choć sytuacje miał o niebo trudniejsze, to udowodnił od razu dwukrotnie - tak samo jak w piątej kolejce z Lechią Gdańsk. Już ma goli na koncie więcej niż w całych poprzednich rozgrywkach i tyle samo co w sezonie 2013/2014. Ba, jeśli utrzymałby taką skuteczność - czyli dwa gole co sześć meczów - to byłaby szansa (zostały 24 kolejki, więc statystycznie osiem goli), że ustanowi rekord kariery.

Pawłowi Brożkowi już w tym sezonie liczyliśmy minuty bez gola. Doszło prawie do tysiąca. Potem strzelił cztery gole w dwóch meczach po kolei i znów się zaciął. Tym razem jednak na kolejną bramkę czekał 352 minuty. To o tyle dziwne, że wcześniej w jednym sezonie takie przestoje właściwie mu się nie zdarzały. Może to efekt tego, że Brożek bardziej angażuje się w rozgrywanie akcji - np. z Jagiellonią miał duży udział prawie przy wszystkich groźnych akcjach.

Jeszcze dłużej na gola czekał Wilde-Donald Guerrier (412 minut). On też w poprzedniej kolejce - podobnie jak Brożek i Jankowski - miał na koncie spektakularne pudło. Tym razem znów pojawił się na boisku jako rezerwowy i po niespełna trzech minutach trafił do siatki. A zagrywał mu Rafał Boguski, czwarty z kwartetu ofensywnych piłkarzy. On na gola czeka już 353 minuty.

Udany powrót na boisko po pauzie za żółte kartki zaliczył Łukasz Burliga. Robił bardzo dużo zamieszania w szeregach Jagiellonii - m.in. miał dwie asysty. Szkoda tylko, że w najbliższej kolejce w związku z tym, że będzie pauzował Richard Guzmics, zostanie cofnięty do defensywy. Trener Kazimierz Moskal zbyt wielkiego pola manewru nie ma.

Pieniędzy z kas nie przybędzie

Gdyby na stadion przy ul. Kałuży przyszło o 1867 osób więcej, można by było odtrąbić sukces. Może nieobecni na meczu fani odpoczywali po odbywającym się tego dnia w Krakowie półmaratonie, może stali w kolejce po autograf do ulubionego pisarza na Targach Książki, może po prostu woleli wybrać się na poobiedni spacer?

Żadne wytłumaczenie nie jest na tyle dobre, by napisać, że akcja marketingowa Cracovii zakończyła się sukcesem. Cel był taki, by złamać barierę 10 tys. osób na trybunach, co w tym sezonie udało się tylko podczas derbów z Wisłą (a derby - tak, tak - rządzą się swoimi prawami i w tym wypadku ich brać pod uwagę nie należy).



Na mecz przyszło 8133 fanów i zamiast powodu do świętowania, działacze dostali dobitny, ale cenny dowód, że na dużo wyższą frekwencję raczej liczyć nie będą mogli. Zdecydowanie poprawiły się wyniki i styl gry drużyny, ale wpływy z dnia meczowego - przynajmniej na razie - pozostaną na podobnym poziomie co w poprzednich sezonach.

Zmiany, zmiany, zmiany

Trenerowi Jackowi Zielińskiemu nie można odmówić, że przy ustalaniu składu posługuje się żelazną logiką i na każdą, nawet najmniejszą korektę można znaleźć rzeczowe wytłumaczenie.

Drużyna wygrała? Więc po co mieszać? W jedenastce zmian nie będzie. Krzysztof Pilarz puścił siedem bramek w dwóch meczach? Nie ma wyjścia, musi usiąść na ławce. Boubacar Diabang w poprzednim sezonie wszedł z ławki i zdobył hat tricka? Trener oznajmiał, że "nie byłby człowiekiem", gdyby Senegalczyk nie zagrał w kolejnym meczu.

Paweł Jaroszyński do niedawna mógł sobie myśleć, że trener akurat o jego grze nie ma najlepszego zdania, bo konsekwentnie był pomijany. Ale kiedy już zagrał i zrobił swoje, trener odwdzięczył się i zostawił go w składzie na dłużej. Mówiąc krótko - jasne i przejrzyste zasady, które w poprzednich sezonach w Cracovii nie zawsze obowiązywały.

Do niedawna wydawało się, że miejsce w składzie Sretena Sretenovicia jest co najmniej tak mocne jak posada Zielińskiego, ale Serb zaczął się mylić, więc - co logiczne - poszedł w odstawkę. Nie wiadomo, na jak długo, ale - w myśl obowiązującej w Cracovii zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia - na powrót pewnie będzie musiał poczekać.

Krakowski piłkarz kolejki

Tym razem wyróżnimy dwóch - Denissa Rakelsa i Macieja Jankowskiego. Nie tylko dlatego, że strzelili po dwie bramki, ale przede wszystkim za to, że po słabych występach w poprzedniej kolejce i krytyce okazali się mocni psychicznie

Liczba kolejki

22

od tylu spotkań w ekstraklasie Cracovia zdobywa co najmniej jedną bramkę

Cytat kolejki

Tomasz Schimscheiner, krakowski aktor, kibic Wisły

Mamy wspaniałe święto krakowskiej piłki. W piątek Wisła wygrała 4:1, w sobotę Cracovia też 4:1. Krakowska piłka była w ten weekend najlepsza.

Więcej o: