Wisła jest bliżej licencji

Klub zapewnia, że uregulował długi, do których spłaty zobowiązał się we wniosku o licencję na obecny sezon. Teraz dokumenty dostarczone przez krakowian zweryfikują eksperci PZPN.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Przed rokiem Wisła nie zdołała na czas spłacić wszystkich zaległości. W efekcie w listopadzie Komisja Licencyjna PZPN ukarała krakowian - i Górnika Zabrze - trzema ujemnymi punktami na starcie obecnego sezonu. - Daliśmy im szansę poprawy i zmniejszenia kary do jednego punktu, jeśli do końca grudnia uregulują wszystkie ugody. Wisła to zrobiła - przypomina Krzysztof Sachs, przewodniczący komisji.

W maju klub dostał licencję na obecny sezon, ale ponownie został objęty nadzorem finansowym (i sportowym - dotyczącym drużyn młodzieżowych). Wisła musiała zrealizować ugody z czekającymi na pieniądze byłymi i obecnymi pracownikami - w tym piłkarzami i trenerami - bez prawa odraczania spłaty. Chodziło o blisko trzy miliony złotych. Termin upłynął wczoraj.

Wszystkie ręce na pokład

Wydawało się, że klub może mieć problem z uregulowaniem zaległości. Kilka tygodni temu poprosił o pomoc fanów. W ramach akcji "Wisła Kraków to nasza historia" kibice mogą kupować pamiątki związane z zaplanowanym na 10 października meczem obecnego zespołu z dawnymi gwiazdami z ul. Reymonta. Dochód ze sprzedaży gadżetów i biletów zostanie przeznaczony na spłatę zobowiązań. Według informacji "Gazety Krakowskiej" pomóc miało też Towarzystwo Sportowe Wisła poprzez pożyczkę piłkarskiej spółce miliona złotych.

Klub poinformował jednak, że udało mu się spłacić wierzycieli. "Wszystkie () zobowiązania zostały przez Wisłę Kraków SA wypełnione w przewidzianym terminie" - głosi oświadczenie.

Cierpliwość wskazana

Na otwieranie szampanów jest jednak jeszcze za wcześnie. Teraz dokumentami przesłanymi przez Wisłę zajmie się komisja licencyjna. - Zostaną przeanalizowane przez ekspertów. Monitorujemy kilka klubów. Jeśli pospłacały wszystkie należności, nic wielkiego się nie wydarzy. Jeśli natomiast okaże się, że któryś z nich nie uregulował zobowiązań, poprosimy o wyjaśnienia. Dopiero na kolejnym posiedzeniu podejmiemy decyzję, co z tym zrobimy - zaznacza Sachs.

Wisła będzie mogła być pewna swego najwcześniej za dwa tygodnie, bo wtedy zbierze się komisja. Jeśli analiza wykaże nieprawidłowości, krakowianom grożą kary. - Pierwsza to upomnienie, które jednak nie wchodzi w grę w przypadku klubów, które nabroiły w poprzednim sezonie. Kolejne to zakaz lub ograniczenie transferów oraz limity na wynagrodzenia dla piłkarzy, sankcje finansowe i kara ujemnych punktów. Mam jednak nadzieję, że zeszłoroczne odjęcie punktów podziałało motywująco i w tym roku nikt sobie na to nie pozwoli - podkreśla przewodniczący komisji.