Tomasz Cywka: Muszę wziąć odpowiedzialność za straconą bramkę

Pomocnik w poniedziałek popełnił błąd, po którym Wisła straciła gola. W rezultacie przegrała z Górnikiem w Łęcznej 0:1.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Cywka w 22. minucie zachował się jak nieodpowiedzialny junior. Chciał wycofać piłkę, a podał ją rywalowi. Chwilę później Grzegorz Bonin trafił do siatki. - Na pewno nie jestem zadowolony, bo straciliśmy bramkę, za którą muszę wziąć odpowiedzialność. Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty, lecz nie udało się zdobyć ani jednego - mówi Cywka cytowany przez oficjalną stronę Wisły.

Co go skusiło, by zagrać w ten sposób? - To była decyzja w danym momencie, powinienem wybrać inną opcję, ale stało się tak, jak się stało - odpowiada.





Wisła miała szansę doskoczyć do czołówki, a zamiast tego została na 11. miejscu. Za tydzień zagra z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - W środku tabeli jest ciasno, ciągle jedna czy dwie wygrane mogą sprawić, że przesuniemy się na wysokie miejsce w tabeli. Kolejny mecz przed nami, trzeba wyciągnąć wnioski i zagrać o trzy punkty - dodaje Cywka.