Nowy bramkarz Wisły: Nie pamiętam imion kolegów

PRZEGLĄD PRASY. Radosław Cierzniak zagrał w bramce Wisły w sparingu z czeskim MFK Karvina.


- To był sparing, ale ważne, że wygraliśmy. Każdy mecz jest ważny, każde zwycięstwo cieszy. Ważne też, że zagraliśmy na zero z tyłu. Dobrze, że mogłem się już sprawdzić w grze z zespołem. Nie pamiętam jeszcze wszystkich imion kolegów. A wiadomo, że trzeba się nauczyć pewnych automatyzmów funkcjonujących w zespole - opowiada nowy bramkarz Wisły na łamach "Dziennika Polskiego".

Ostatnie trzy lata Cierzniak spędził w lidze szkockiej, grał regularnie, więc nie ma wielkich zaległości treningowych. - Opuściłem tylko dwa mecze. W każdym sezonie jest ich ponad 50, bo tam bardzo ważny jest Puchar Szkocji. Tych spotkań jest dość dużo, nikt w nich mocno nie rotuje składem. To doświadczenie było mi bardzo potrzebne. Mam nadzieję, że spożytkuję je na polskich boiskach - dodaje nowy nabytek Wisły.

Podopieczni Kazimierza Moskala wygrali 2:0 z czeskim drugoligowcem.