Sport.pl

Wisła Kraków. Maciej Sadlok porozmawia tylko o sparingu

Obrońca Wisły Kraków nie chciał rozmawiać na temat zamieszania związanego ze złożonym przez niego wnioskiem o uregulowanie zobowiązań przez klub. Opowiadał tylko o grze zespołu.
O sprawie Sadloka i możliwym rozwiązaniu przez niego kontraktu piszemy tutaj.

Do zamieszania odniósł się Kazimierz Moskal, który powiedział, że nie spędza mu to snu z powiek. Podobnie wypowiedział się sam zawodnik. - Też się tym nie przejmuję, trenuję i gram tutaj - mówi Sadlok.

Na tym zakończył komentarz do sprawy i poprosił o pytania dotyczące sparingu z Zagłębiem Sosnowiec (1:1). - Cieszę się, że jest mniej zarzutów co do mojej gry. Widocznie treningi coś dają i wychodzi na to, że nieźle przepracowaliśmy ten okres przygotowawczy - powiedział lewy obrońca.

Wisła jednak tylko zremisowała, był to ósmy mecz z rzędu bez wygranej. - W sparingach nie o wynik chodzi. Dobrze jest wygrywać dla atmosfery, ale oby zwycięstwa były w lidze, bo czasem zdarza się tak, że przed sezonem jest świetnie, a potem w ekstraklasie nie idzie - twierdzi Sadlok.

Krakowianie zaczęli z wysokiego C, ale później odpuścili. - Od dwóch tygodni trenujemy dwa razy dziennie. Zmęczenie się nakłada. Nie jest to świetny czas dla piłkarzy, ale wtedy wychodzi charakter. Jest ciężko, a trzeba dać z siebie więcej. Pogoda też nie była rewelacyjna. Upał męczył nawet widzów, a co dopiero biegających piłkarzy - podsumował Sadlok.



Więcej o: