Sport.pl

Ekstraklasa. Wisła płynie pod prąd

Najlepszy polski klub XXI w. kolejny raz próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Piłkarze odchodzą za darmo, przeciętni rywale przebijają oferty płynące z Reymonta, a drużyna Białej Gwiazdy zacznie sezon z ujemnymi punktami.
Gdyby ekstraklasa zaczynała się dziś, Wisła miałaby 11 doświadczonych zawodników. Krakowianie nie byli w stanie zatrzymać kluczowych graczy, a teraz gimnastykują się w poszukiwaniu ich zastępców. Zadanie łatwe nie jest, bo dziś - prócz historii i dawnej marki - klub ma coraz mniej do zaoferowania i musi zaciskać pasa.

Przy Reymonta chcieli zatrudnić Patrika Mraza - solidnego, ale nie wybitnego obrońcę Górnika Łęczna. Wszystko wskazuje jednak, że lepszą ofertę przedstawił Piast, który kiedyś mógł liczyć co najwyżej na zawodników niechcianych w Wiśle, a dziś wygrywa z nią transferowe wyścigi. Krakowianie są za to o krok od pozyskania Denisa Popovicia z pierwszoligowej Olimpii Grudziądz i dwóch innych pomocników z zagranicy. Trudno jednak przypuszczać, by byli to piłkarze pokroju Semira Štilicia.

Bośniaka w Krakowie nie byli w stanie zatrzymać, bo chciał zarabiać ok. 1. mln zł rocznie, a przy Reymonta za taką sumę muszą dziś utrzymać kilku graczy. - Dostałem taką ofertę, jakby Wisła chciała walczyć o piąte miejsce w tabeli. Jeśli klub myśli o najwyższych celach, musi ściągać dobrych piłkarzy i poukładać wiele spraw - mówił Štilić.

Dariusz Dudka, kiedy usłyszał propozycję przedłużenia umowy, tylko się uśmiechnął. W porównaniu z ofertą Lecha, jego pensja w Wiśle to były drobne.

Poniedziałkowa konferencja to dzień rozpoczęcia przygotowań do sezonu. W Wiśle nie mówi się o mocarstwowych planach, nikt nawet nie wspomina o europejskich pucharach. Za to padają trzy pytania o... Tomasza Zająca. Trwa drążenie - czemu nie chce zostać w Wiśle? Dlaczego nie czuje się z tym klubem związany? A może winni są chciwi menedżerowie? Tymczasem mowa o 20-letnim zawodniku, który w ekstraklasie uciułał łącznie 91 minut, a w ostatniej rundzie strzelił dwa gole dla pierwszoligowego Chrobrego Głogów. W Wiśle nadeszły takie czasy, że zaczęto przejmować się zawodnikami, którzy przed laty daliby wiele, by móc asystować pierwszej drużynie. Dziś stawiają warunki i odrzucają oferty.

Temat młodzieży jest głośny także z innego powodu - klub zrezygnował z przedłużenia umów z kilkoma zawodnikami, którzy w poprzednim sezonie zdobyli mistrzostwo Polski juniorów. Powód? Brak perspektyw rozwoju, ale przede wszystkim oszczędności.

Wisła w niczym nie przypomina klubu, który w 2011 r. zdobywał mistrzostwo Polski. Od tamtej pory zajmowała dwa razy siódme, raz piąte, a ostatnio szóste miejsce. Klub tonie w długach, a właściciel Bogusław Cupiał najwyraźniej nie ma już ochoty (a może możliwości?) wkładać w piłkę nożną kolejnych milionów. Że sytuacja jest bardzo trudna, nikt nie miał wątpliwości już rok temu, gdy z powodu problemów finansowych odebrano Wiśle punkt i najbliższe rozgrywki zacznie na minusie. Klub do dziś ma długi wobec firm zewnętrznych, miasta, a także piłkarzy. W szatni są zawodnicy, którzy - gdyby nie sentyment do Wisły - mieliby prawo rozwiązania kontraktu z powodu zaległości finansowych.

Milionów na Reymonta nie przyniósł prezes Robert Gaszyński. Były bramkarz i ceniony w biznesowym świecie menedżer nie zdołał jeszcze znaleźć sponsora, który np. zareklamowałby się na koszulkach. Sukcesem Gaszyńskiego było uzyskanie licencji w pierwszej instancji, choć teraz musi wywiązać się z zawartych we wniosku ugód. Zrezygnował z urlopu, by pilnować budżetu w okresie transferowym.

Wisła musi oszczędzać na zawodnikach, bo na razie lepszego pomysłu na wyjście z długów nie ma. Z klubem pożegnało się sześciu piłkarzy, w ich miejsce przyjdzie czterech, w tym Tomasz Cywka, który już podpisał umowę. Przy Reymonta nie ma co liczyć na wielkie nazwiska, ale wszyscy trzymają kciuki za kontakty i wprawne oko skautów oraz dyrektora sportowego. - Kadra powinna być taka, by całą jesień grać na wysokim poziomie, aż do następnego okna transferowego. Wtedy będziemy mądrzejsi. Ten czas pozwoli nam złapać oddech w spłatach zobowiązań wobec piłkarzy, którzy odeszli - zapowiada prezes Gaszyński.

Wszystko wskazuje na to, że najbliższy sezon Wisła będzie próbowała przetrwać, choć wejście do grupy mistrzowskiej może być wyjątkowo trudne. Równie ciężki test czeka krakowian we wrześniu, gdy Komisja Licencyjna sprawdzi, czy Wisła wywiązuje się ze swoich zobowiązań.



Sportowcy-ojcowie. Co robią ze swoimi dziećmi? [ZDJĘCIA]


Zdjęcie Lanki ADIDAS F10 TRX FG G17683 Zdjęcie Lanki Puma PowerCat FG 102778-01 Zdjęcie Piłka nozna Nike Club Team
Lanki ADIDAS F10 TRX FG G17683 Lanki Puma PowerCat FG 1027... Piłka nozna Nike Club Team
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (44)
Ekstraklasa. Wisła płynie pod prąd
Zaloguj się
  • mateo292

    Oceniono 40 razy -22

    pisanie ze to najlepszy klub XXI kiedy mineło 15 lat tego wieku to totalny debilizm.
    zostało 85 lat tego wieku dziennikarzyno wiec jeszcze mnostow sie moze zdarzyc.
    wiekszego kretyństwa dawno nie czytałem..

  • matteo1922

    Oceniono 38 razy -22

    Dlaczego w tytule jest ,, Najlepszy polski klub XXI wieku ? ,, o co tu chodzi ?

  • Frako 100

    Oceniono 6 razy -6

    skutki działalności pewnego łysego pana

  • boul81

    Oceniono 20 razy -4

    Wisła przespała okres prosperity, kiedy Cupiał rzucał kasą na prawo i lewo. Zamiast wówczas stworzyć zdrowe fundamenty klubu,żeby nie był uzależniony od pieniędzy właściciela i zaczął na siebie zarabiać, szastano kasą i patrzono tylko tu i teraz. Owszem- najlepsi piłkarze dostępni na naszym rynku dali serię trofeów, ale teraz Wisła jest na równi pochyłej i zmierza do II ligi.

  • ia jo

    Oceniono 16 razy -4

    Co to znaczy "...gdyby nie sentyment do Wisły - mieliby prawo rozwiązania kontraktu...". Czyli w umowie jest zapis że nie można rozwiązać umowy ze względu na sentyment nawet gdyby Wisła nie płaciła.

  • fakej

    Oceniono 17 razy -3

    Wisła ma tylko punkt straty do mistrzowskiej Lechii, a przy tym lepszy bilans bramkowy.

  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 17 razy -1

    Przy tej kasie, jaką Cupiał wpompował w Wisłę od 1998, Liga Mistrzów powinna być co sezon. Klub był po prostu fatalnie zarządzany (zwłaszcza kadrowo), brakowało managera z prawdziwego zdarzenia. Taki Rosenborg z Norwegii swego czasu (1995-2008) regularnie grał w LM przy niższym budżecie, jakim w analogicznym czasie operowała Wisła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX