Sport.pl

Michał Chrapek: Zdenerwowałem się na Wisłę Kraków

Michał Chrapek odwiedził piłkarzy Wisły na treningu w Myślenicach. Mimo ostatnich niepowodzeń pomocnik wciąż ma nadzieję na wysokie miejsce krakowian na koniec sezonu. - Cały czas wierzę, że zagrają jeszcze w pucharach - podkreśla były piłkarz Wisły.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Chrapek mógł sobie pozwolić na przyjazd do Myślenic, bo jego obecny zespół - Catania - zakończył już rozgrywki. 23-letni piłkarz opuścił Wisłę i przeniósł się do Włoch po zakończeniu poprzedniego sezonu. - Początki były trudne, jak zawsze w nowym klubie. Najpierw po włosku rozumiałem tylko "ciao" i "grazie". Na szczęście w drużynie mamy Słowaka oraz byłego piłkarza Polonii Warszawa Edgara Cani, który mówi po polsku - opowiada w rozmowie z oficjalną stroną klubu Chrapek.

Były pomocnik Wisły wystąpił dokładnie w połowie meczów ligowych Catanii. W 21 występach zdobył jednego gola i zaliczył dwie asysty. Jego zespół zakończył rozgrywki na piętnastym miejscu. - Cel na ten sezon był inny. Ale jak na Włochy Catania to duży klub, dlatego myślę, że w przyszłym sezonie również głównym założeniem będzie awans do Serie A - podkreśla Chrapek.

Wychowanek krakowskiego klubu we Włoszech znajduje czas na śledzenie polskiej ekstraklasy. Wciąż utrzymuje też kontakt z dawnymi kolegami. - Cały czas sprawdzam wyniki. Muszę przyznać, że się zdenerwowałem, bo chłopaki w ostatnich minutach tracą bramki. Szkoda, bo drużynę stać na dobry wynik. Cały czas wierzę, że zagrają jeszcze w pucharach - zaznacza.

Chrapek spędził przy Reymonta siedem lat, z roczną przerwą na wypożyczenie do Kolejarza Stróże. W ekstraklasie rozegrał 59 meczów, w których zdobył siedem goli. Latem ubiegłego roku przeniósł się do Włoch. Catania zapłaciła za niego około 1,5 miliona euro.



Więcej o: