Tomasz Cywka. Z ligi angielskiej na testy do Wisły Kraków

Tomasz Cywka pojawił się w Myślenicach. Z Wisłą będzie trenować do soboty. Jeśli spodoba się Kazimierzowi Moskalowi, zagra przy Reymonta w przyszłym sezonie.


Ostatni mecz 26-letni Cywka zagrał 28 grudnia zeszłego roku w angielskim Rochdale (League One - trzeci poziom rozgrywek). Na początku stycznia wrócił do Blackpool (Championship - drugi poziom), ale nie zmieścił się w składzie i szuka klubu. - Nie znam Tomka. Pojawiła się taka możliwość, by go zobaczyć na żywo, więc z tego skorzystaliśmy - mówi Kazimierz Moskal, trener Wisły.

Przygoda urodzonego w Gliwicach pomocnika z angielską piłką zaczęła w wieku 18 lat, kiedy przeszedł z Gwarka Zabrze do Wigan Athletic, wtedy zespołu Premier League. Z poważnym rywalem zmierzył się jednak tylko raz (w Pucharze Ligi z Tottenhamem Hotspur). Wypożyczano go do Oldham, Derby County, aż w końcu sprzedano do tego ostatniego klubu.

Tam spotkał trenera Nigela Clougha, syna Briana (zdobywcy dwóch Pucharów Europy z Nottingham Forest). Cywka grał regularnie, ale kariera załamała się w lutym 2011 roku, gdy po meczu z Portsmouth trener nazwał go "wyjątkowo niedoświadczonym i mało bystrym piłkarzem". Słowa Clougha spotkały się z reakcją angielskiego związku piłkarzy. - Nie można tak otwarcie krytykować drużyny i zawodników - mówił szef organizacji Gordon Taylor.

Kilka tygodni później Cywka zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Gdy wrócił po kontuzji, musiał szukać kolejnego klubu. Pozostał w Championship, bo w styczniu 2012 roku został piłkarzem Reading, choć negocjował ze Śląskiem Wrocław. W ostatnim momencie Polak zdecydował się zostać w Anglii, ale pół roku później musiał znów szukać klubu. Przez następne dwa lata grał w Barnsley w Championship.

Tak Cywka strzelał w lidze angielskiej



Latem 2014 roku znowu znalazł się bez pracy, ale piłkarzy potrzebowało Blackpool. W jednym okienku transferowym odeszło 27 graczy, którym klub nie płacił. Chaos organizacyjny był tak głęboki, że na kilkanaście dni przed startem ligi trzeba było kompletować zespół. Cywka był bez kontraktu, więc przeszedł do Blackpool. W tym sezonie zagrał jednak tylko sześć spotkań i w listopadzie został wypożyczony do Rochdale.

Blackpool dało Cywce wolną rękę w szukaniu klubu. Dlatego pojechał do Myślenic. - Jeśli Wisła się na niego zdecyduje, to będzie mógł grać w Polsce od przyszłego sezonu - mówi Adam Jodoin, agent zawodnika.

Pomocnik wczoraj spotkał się z trenerem i poznał się zawodnikami. - To dopiero pierwszy dzień, więc spokojnie. Trzeba poczekać i zobaczyć, czy Tomkowi się spodoba w Wiśle i czy klubowi spodoba się zawodnik. Na razie chwalił obiekty treningowe, mówił, że zawodnicy go dobrze przyjęli - dodaje menedżer.

Strony nie rozmawiają jeszcze o konkretach dotyczących umowy, ale jeśli Cywka pozytywnie przejdzie testy sportowe, to negocjacje nabiorą tempa.

Cywka ma za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach kraju. W 2007 roku grał na mistrzostwach świata do lat 20 w Kanadzie w drużynie z Grzegorzem Krychowiakiem czy Dawidem Janczykiem.

Najczęściej występuje w środku pola - w Anglii pełnił rolę ofensywnego i środkowego pomocnika. Czasem biegał też z boku pomocy. Może być więc następcą rozgrywającego Semira Stilicia.

Z Wisłą Cywka będzie trenował do soboty. W niedzielę pójdzie na mecz Wisły z Koroną Kielce. Wtedy też będzie wiadomo, czy krakowianie rozpoczną z nim negocjacje.

Tomaz Cywka byłby wzmocnieniem Wisły Kraków?