Zbieranina za sprawą Guerriera, czyli fakty, analiza i tweet meczu Wisły Kraków

Wisła Kraków wciąż ma tak samo daleko do podium jak do grupy spadkowej. Krakowianie mogli z Jagiellonią wygrać, ale przez słabą postawę obrony z Białegostoku zdobyli tylko punkt po remisie 2:2.
Fakty

Tuż po zakończeniu pierwszego kwadransa gry Jagiellonia strzeliła bramkę. Nika Dzalamidze był na spalonym, czego sędzia nie odgwizdał. Gruzin przedryblował Łukasza Burligę, dośrodkował w pole karne, a Patryk Tuszyński wpakował piłkę głową do siatki.

Wisła odpowiedziała dopiero w drugiej połowie po tym, gdy z Łukaszem Tymińskim powalczył Wilde-Donald Guerrier, a bezpańską piłkę do siatki wpakował Paweł Brożek. Krakowianie przejęli kontrolę nad meczem, Haitańczyk miał jeszcze dwie sytuacje, ale wykorzystał tylko jedną.

Goście długo bronili się mądrze, ale w doliczonym czasie gry Maciej Sadlok przegrał pojedynek główkowy z Mateuszem Piątkowskim i Tuszyński znowu wyprzedził Głowackiego i z powietrza wpakował piłkę do siatki. Wisła nie miała już czasu, by strzelić zwycięską bramkę.

Analiza

Krakowianie zaczęli grać bardzo wysoko i szybko okazało się, że Jagiellonia może łatwo zagrywać piłki za linię obrony do szybkich skrzydłowych, zwłaszcza do Dzalamidze, który asystował przy pierwszej bramce. Gruzin nie spuszczał z tonu, większość akcji gospodarzy przechodziła przez niego, bo Michał Probierz zobaczył, że to lewa strona krakowian jest najsłabszym ogniwem.

W drugiej połowie role odwróciły się za sprawą Wilde-Donalda Guerriera. Haitański skrzydłowy napędzał akcje zespołu. Poprawiła się też gra w obronie. Probierz wprowadził wtedy drugiego napastnika Piątkowskiego, ale długo nie przynosiło to efektów. Jednak w końcówce spotkania to on wygrał ważny pojedynek główkowy z Sadlokiem.

Bardzo słabo grali obrońcy Wisły, zwłaszcza Głowacki, który trzykrotnie dopuścił Tuszyńskiego do strzału. Kibice krakowskiego zespołu powinni mieć nadzieję, że to tylko jednorazowy wyskok kapitana i za tydzień obrońca wróci do wysokiej dyspozycji.

Człowiek meczu

Było ich dwóch - Tuszyński i Guerrier. Byli tam, gdzie być powinni i to w odpowiednim czasie. Piłkarz Jagiellonii bez problemu uciekał Głowackiemu, z kolei obrona gospodarzy po wejściu Haitańczyka zaczęła wyglądać jak przypadkowa zbieranina. Guerrier mógł też strzelić drugiego gola, ale po tym, jak wymanewrował defensorów Jagiellonii i mógł wpakować piłkę do siatki, to "podpalił się" i trafił w sektor gości.

Kontekst

Wisła wciąż ma tak samo daleko do podium jak do grupy spadkowej. Do trzeciej Jagiellonii traci cztery punkty, nad dziewiątą Koroną Kielce ma taką samą przewagę.

To był trzeci mecz Kazimierza Moskala w Wiśle. Ani razu nie przegrał, a dwukrotnie stracił bramki już pod koniec spotkania. Krakowianie za nowego trenera są bardziej zorganizowani i w końcu wyglądają jak drużyna z grupy mistrzowskiej.

Mecz w tweecie





Komentarze (1)
Zbieranina za sprawą Guerriera, czyli fakty, analiza i tweet meczu Wisły Kraków
Zaloguj się
  • janusz-jurek

    Oceniono 7 razy -3

    jak to jest możliwe że garguła zamieszany w korupcje jeszcze występuje na boisku-PRZECIEŻ UDOWODNIONO ŻE BRAŁ UDZIAŁ W 30 USTAWIONYCH MECZACH----KOMPROMITACJA PZPN INNYCH SIĘ ODSUWA A PRZECIEŻ TO NIE ŚWIĘTA KROWA- POWINNI TRAKTOWAĆ WSZYSTKICH JEDNAKOWO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 32 63 49:30 18 9 5
2 Legia Warszawa 32 63 49:32 19 6 7
3 Piast Gliwice 32 59 50:31 17 8 7
4 Jagiellonia Białystok 32 51 49:44 14 9 9
5 Cracovia Kraków 32 48 39:36 14 6 12
6 Zagłębie Lubin 32 47 50:42 14 5 13
7 Lech Poznań 32 47 45:43 14 5 13
8 Pogoń Szczecin 32 46 50:48 13 7 12
9 Korona Kielce 31 43 37:44 11 10 10
10 Wisła Kraków 31 42 57:51 12 6 13
11 Górnik Zabrze 31 34 37:49 8 10 13
12 Miedź Legnica 31 33 32:54 8 9 14
13 Wisła Płock 31 33 43:51 8 9 14
14 Śląsk Wrocław 31 31 35:39 8 7 16
15 Arka Gdynia 31 29 39:45 6 11 14
16 Zagłębie Sosnowiec 31 25 43:65 6 7 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa