Sport.pl

Mecz w świąteczny poniedziałek. Kto kogo zleje? Wisła Jagiellonię czy gospodarze gości

Przy takich okazjach nie można żałować, że nie jest się piłkarzem. W poniedziałek (godz. 18) Wisła gra w odległym Białymstoku, gdzie w lidze nie zwyciężyła od siedmiu lat. Transmisja meczu Wisła - Jagiellonia na Canal+ Sport, relacja na krakow.sport.pl.
Jesteśmy też na twitterze. Obserwujcie nas

- Jakaś masakra z terminem tego meczu - kręcił głową jeden z pracowników klubu.

Wiślacy wyjeżdżają w niedzielę w południe, gdy większość Polaków dopiero zacznie rozsiadać się przy stołach. Do pokonania mają ponad 500 km, z czego tylko kilkanaście autostradami. Podróż (potrwa ok. ośmiu godzin) zakończą na polskim biegunie zimna, gdzie w porze meczu temperatura może spaść poniżej zera. Na co dzień piłkarze na trudy życia nie mogą narzekać, ale akurat wyjazdu do Białegostoku nie można im zazdrościć.

- Te święta jednak nie muszą być stracone. Jeśli przywieziemy punkty, to będzie można nawet uznać je za udane - podkreśla Kazimierz Moskal, szkoleniowiec Wisły.

Trenerska kawa

Zadanie łatwe jednak nie będzie, bo z ostatnich pięciu wyjazdów do Białegostoku Wisła przywiozła raptem dwa punkty. Ostatni raz w lidze wygrała tam we wrześniu 2008 r., a z tamtego meczu w obecnej kadrze zostało już tylko trzech zawodników (Arkadiusz Głowacki, Paweł Brożek i Rafał Boguski). - Siedem lat... - zamyślił się trener Moskal. - Ale każda passa kiedyś się kończy. Nie zamierzamy czekać na to, co zrobi Jagiellonia, tylko planujemy grać swoją piłkę.

Co nieco o futbolowej wizji trenera Wisły może wiedzieć Michał Probierz, szkoleniowiec Jagiellonii. Razem grali w Górniku Zabrze i po treningach spotykali się na kawie. Ich drogi przecięły się również w trakcie karier trenerskich, choć to spotkanie do najmilszych nie należało.

W marcu 2012 r. Wisła zwolniła Moskala, a na jego miejsce przyszedł właśnie Probierz. Trener Wisły zapewnia, że dziś żadnych nieporozumień między nimi nie ma. - Czasem tylko żartujemy i próbujemy się sprowokować - zapewnia z uśmiechem Moskal.

W poniedziałek trener Wisły będzie próbował przechytrzyć kolegę po fachu, za to napastnik Paweł Brożek spróbuje wygrać bezpośrednią rywalizację z Mateuszem Piątkowskim. Zawodnik Jagiellonii z 14 golami jest liderem klasyfikacji strzelców ekstraklasy, a Brożek depcze mu po piętach (13 bramek).

Najważniejszy po meczu będzie jednak układ tabeli - obecnie Jagiellonia zajmuje trzecie miejsce i ma cztery punkty więcej od Wisły, która jest piąta.

Pierwszy mecz od czerwca?

Krakowianie do Białegostoku pojechali bez kontuzjowanego Emmanuela Sarkiego, a także Dariusza Dudki (pauzuje za kartki). Do gry gotowy jest Maciej Sadlok, ale o miejsce na boku obrony musi rywalizować z Bobanem Joviciem i Łukaszem Burligą. - Jakąś koncepcję w głowie mam, ale rywalizacja trwa - podkreśla Moskal.

Być może na mecz z Jagiellonią pojedzie Ostoja Stjepanović, który od początku sezonu rehabilitował kolano, ale w czwartek zagrał w spotkaniu rezerw z Koroną II Kielce.



W spotkaniu 26. kolejki Wisła Kraków zagra w Białymstoku z Jagiellonią. Podopieczni Kazimierza Moskala to spotkanie...
Więcej o: