Sport.pl

Po właściwych stronach Błoń. Derby nie są dla wszystkich

Dlaczego dla władz Cracovii lepszy byłby blamaż? Kto ma w talii jokera? Dlaczego tysiące ludzi gubi człowieczeństwo? - oto pytania po 189. derbach Krakowa.
Wszystko o 189. derbach Krakowa - wideo, wywiady, analizy, oceny na krakow.sport.pl »

Sprawiedliwość niebios

Tak - będzie kontrowersyjnie i wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale zaryzykujmy. Teza: prezes Janusz Filipiak spałby spokojniej, gdyby jego Cracovia przy Reymonta została rozbita. Wówczas uznałby, że związek Roberta Podolińskiego z piłkarzami nie ma przyszłości, bo skoro trener nie potrafi ich zmobilizować na Wisłę, to o Pogoni Szczecin czy Lechii Gdańsk nie ma co myśleć. Ale Cracovia przy Reymonta walczyła, nie odstawiała nogi i pokazała całkiem niezły futbol. No i co z tym fantem zrobić? Czy to dobra pozycja startowa do decydującej części sezonu, czy może z trudem wykrzesana ambicja, która zakryła piłkarskie niedociągnięcia?

Podoliński przed zwolnieniem broni się trochę nieudolnie. Opowiada, że w tym roku w lidze przegrał tylko raz, ale nie wspomina o kompromitujących blamażach z drugoligowymi Błękitnymi Stargard Szczeciński i jednym wygranym spotkaniu. No i zaczyna szukać pomocy u sił nadprzyrodzonych. - Bozia jest sprawiedliwa, więc liczę, że jakaś seria zwycięstw przed nami - mówił po meczu. Na przychylność niebios liczą też w Kielcach, Szczecinie, Bełchatowie czy Chorzowie.

Do niedawna trenerski dylemat mieli też przy Reymonta. Nie wiadomo, jak wyglądałyby derby, gdyby Wisłę prowadził Franciszek Smuda, ale dziś niewielu żałuje przyjścia Kazimierza Moskala.

Cel tuż-tuż

Jeśli podczas derbów ktoś miał powiedzieć "sprawdzam", to do realizacji celu zdecydowanie lepsze karty ma Wisła. Piłkarze Moskala mają utrzymać się w górnej części tabeli, a do tego brakuje im niewiele. Zdobyli 37 punktów i zajmują piąte miejsce, a w poprzednim sezonie do gry w pierwszej ósemce wystarczyło 40 punktów. Co więcej, z taką postawą europejskie puchary nie są już tylko marzeniem ściętej głowy.

- Proszę nas jeszcze nie przekreślać - apelował za to trener Podoliński.

To jednak nie dziennikarze kopią piłkę i zwiększają lub zmniejszają prawdopodobieństwo osiągnięcia celu, ale piłkarze i trener. Z jednej strony przy Kałuży ciągle myślą o grupie mistrzowskiej, ale na dziś muszą oglądać się za siebie. Mają tylko punkt przewagi nad Ruchem i Zawiszą, które punktują regularnie. W przeciwieństwie do Cracovii.

Kibol jak mafioso

Byli jak złośliwa osoba, która przechodzi przed telewizorem, gdy właśnie rozgrywa się najciekawsza akcja. Przez nią nie da się obejrzeć meczu z przyjemnością, a każda minuta irytuje coraz bardziej. Pierwsze prymitywne przyśpiewki kwituje się jeszcze uśmiechem zażenowania, po kwadransie człowiek zaczyna być lekko podenerwowany, a po półgodzinie każda k... i ch... wrzyna się w głowę jak topór. A do końca jeszcze godzina... Zazdrościłem zagranicznemu dziennikarzowi, który siedział obok i nic nie rozumiał. Do tego kibole Cracovii odpalili zakazane prawem race, na co ci z Wisły odpowiedzieli antysemickimi przyśpiewkami. Zabawa na całego.

Najgorsze jednak, że trybuny dały kolejny dowód powiązania ze światkiem przestępczym. Na płotach z obu stron zawisły płachty, których motywem przewodnim były morderstwa na tle kibolskim. Zamiast odcinać się od bandytów, tysiące ludzi zdzierało gardła i słało pozdrowienia do więzienia. Czy to możliwe, że aż tyle osób zostawia ostatki człowieczeństwa przed bramą stadionu?

Na pewno zachwyca?

Winnych nie będziemy szukać, stwierdzimy tylko fakt. W poprzednim sezonie derby przy Reymonta rozgrywane były w gorszym terminie (koniec lutego) i przy gorszej pogodzie, a na stadion przyszło 28 tys. ludzi. W sobotę było 23 tys. osób. Najstarsze derby w Polsce przestają krakowian interesować?

Cytat derbów

- Czy zmieniła się moja pozycja? Z leżącej na jaką? - odpowiedział z uśmiechem trener Robert Podoliński, pytany o ewentualne zwolnienie.

Piłkarz derbów:

Semir Stilić - gol, asysta i technika przewyższająca każdego na boisku.

Liczba derbów

Więcej o:
Komentarze (6)
Po właściwych stronach Błoń. Derby nie są dla wszystkich
Zaloguj się
  • toman29

    Oceniono 7 razy 3

    Panie Jawor, wrócił by Pan do szkoły, języka polskiego się poduczył, bo błędów zatrzęsienie... Już nie mówię o stronniczości, już nie piszę co Pan mówi w rozmowach prywatnych i jakiego języka używa, że tak się Pan troszczy o jego piękno na trybunach. Niech Pan tylko pisze poprawnie...

  • michnik23

    Oceniono 8 razy 2

    Jawor ! A Ty skąd spadłeś?

  • tsblazej

    Oceniono 26 razy 0

    Panie Jawor, a pana znowu boli pewna tylna część ciała... po pierwsze, niech pan nie kłamie, bo doskonale pamiętam derby sprzed roku rozgrywane jeszcze za dnia (czyli prawdopodobnie 15:30, najlepszym dla kibiców terminie), na których byłem w koszulce, tak słońce prażyło. Poza tym powód niższej frekwencji jest prosty: forma Wisły. Rok temu Wisła była po wygranej z piastem, w dodatku jeszcze w samej czołówce tabeli, w tym roku już było gorzej. A tak jeszcze btw, więcej wulgaryzmów usłyszy pan na dworcu, a nawet obstawiam u pana w pracy :)

  • mika9930

    Oceniono 6 razy -4

    Tylko 23 tysiące ??? Dlatego tak " mało " bo pański klubik sracovia dostał 2 tysiące biletów i musiała być zrobiona strefa buforowa dla tych bandytów z ulicy Kałuży

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX