Sport.pl

189. Derby Krakowa. Wisła nie utrzymuje piłki, ale postawa może się podobać [WYDARZENIA]

Drużyna z Reymonta wygrała pierwszy mecz w tym roku. Zaczęła od wysokiego C, ale później oddała pole Cracovii. Ta nie wykorzystała okazji i posada jej trenera wisi na włosku.
Wszystko o 189. Derbach Krakowa - wideo, wywiady, analizy, oceny na krakow.sport.pl »

Fakty

Wisła po kwadransie objęła prowadzenie za sprawą pięknej akcji, którą sprytnie i z kunsztem wykończył Semir Stilić. Cracovia odpowiedziała kilkoma strzałami, ale tylko uderzenie Bartosza Kapustki mogło zagrozić bramce Michała Buchalika. Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy Wisła uderzyła po raz drugi za sprawą Pawła Brożka. Goście szybko zdobyli kontaktową bramkę. Marcin Budziński na raty pokonał Buchalika. Przez ostatnie 40 minut meczu obie strony miały sytuacje, ale nikt nie zmienił już wyniku meczu.



Analiza

Wisła zaczęła w swoim stylu. Ustawiła wysoko obronę, starała się krótko rozgrywać piłkę. Cracovia nie chciała naciskać na rywala, więc postanowiła bronić się na własnej połowie. Po dziesięciu minutach gospodarze mieli 70 proc. posiadania piłki, ale gdy strzelili gola, postanowili się cofnąć.

Na koniec meczu to Cracovia miała 53 proc. posiadania piłki, bo Wisła przestała atakować większą liczbą zawodników. Ataki głównie ograniczały się do duetu Paweł Brożek, Semir Stilić i jednego ze wspomagających ich zawodników.

Gospodarze kilkukrotnie świetnie rozegrali piłkę pod polem karnym Cracovii. Żaden z obrońców gości, choć było ich w środku trzech, nie wiedział, kto powinien kryć rywali. Dzięki temu Brożek, Stilić, Jean Barrientos i Rafał Boguski znajdowali się w świetnych sytuacjach.

Kazimierz Moskal zapowiedział Wisłę budującą akcje krótkimi podaniami, ale drugi mecz z rzędu ma mniejsze niż rywal posiadanie piłki. Mimo to taka gra może się podobać.



Najważniejszy człowiek meczu

Semir Stilić. Bramka i asysta, strzał w poprzeczkę z rzutu wolnego - to jest ten Bośniak, którego każdy kibic ekstraklasy uwielbia oglądać. To był mecz prawdziwego rozgrywającego - każda groźna akcja Wisły szła przez niego.

Kontekst

Wisła po wygranej odrobiła część strat do czwartego Śląska, do którego traci dwa punkty. Od zajmującego trzecie miejsce, premiowane grą w europejskich pucharach, Lecha ma ich trzy mniej, ale rywale dziś jeszcze grają. Cracovia może w niedzielę spaść na ostatnią pozycję dającą utrzymanie (jeśli Korona nie przegra z Piastem), a nad strefą spadkową ma tylko punkt przewagi.

Mecz w tweecie





Więcej o: