Buchalik po przyjściu Miśkiewicza: Dla mnie nic się nie zmieniło

W środę Wisła Kraków zakontraktowała Michała Miśkiewicza. - Ciężko mi coś na jego temat powiedzieć - przyznaje Michał Buchalik.
Ciekawostki o małopolskim sporcie wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl »

W sparingu z Zagłębiem Sosnowiec zagrał jednak Michał Buchalik, który pół roku temu przychodził do Wisły, by zastąpić właśnie Miśkiewicza. Do tej pory rywalizował jedynie z Gerardem Bieszczadem, teraz na treningu będzie miał jeszcze jednego bramkarza. - Dla mnie nic się nie zmieniło. Najważniejszy w tej chwili jest ciężki trening. Pracuję nad formą, by być jak najlepiej przygotowanym do startu ligi - mówi Buchalik o transferze Miśkiewicza.

Pół roku temu Miśkiewicz odchodził z Wisły po bardzo dobrym sezonie, który zaowocował m.in. powołaniem do reprezentacji Polski. Buchalik miał trudne zadanie, by zastąpić Miśkiewicza. Rundę jesienną miał jednak udaną. - Ciężko mi coś na jego temat powiedzieć. Michał nie trenował przez pół roku i pewnie musi dojść do formy. A jak to będzie wyglądać później? Zobaczymy. Jeśli to ma pomóc klubowi, to rywalizacja się przyda - dodaje Buchalik.

Liga rusza w połowie lutego, a w czwartek krakowianie wylatują do Turcji. - Nie jestem w najwyższej formie. Zostały jeszcze dwa tygodnie i świeżość przyjdzie. W tej chwili czuć treningi w nogach - przyznaje podstawowy bramkarz Wisły.

DZIEWCZYNY Z JAJEM. POZNAJCIE ZAWODNICZKI JUVENII