Prezes Wisły potwierdza negocjacje z Michałem Miśkiewiczem. Zobowiązania? "Usiedliśmy do stołu"

Robert Gaszyński potwierdził, że klub prowadzi rozmowy z bramkarzem Michałem Miśkiewiczem. - Kierujemy się tylko kryterium sportowym - powiedział.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Wiśle tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

Niedługo krakowianie podpiszą kontrakt z byłym bramkarzem. Dlaczego klub zamierza go ponownie zatrudnić, skoro ma już dwóch dobrych zawodników na tej pozycji? - Chcemy grać w europejskich pucharach, a pozycja bramkarza jest krytyczną. Trzech dobrych bramkarzy to korzyść dla każdego - powiedział Gaszyński. - Wyrównana trójka na tej pozycji to komfort. To nie oznacza, że nie mamy zaufania do Michała Buchalika czy Gerarda Bieszczada - dodał.

Miskiewicz w listopadzie w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" mówił, że Wisła ma wobec niego zobowiązania. Jeśli teraz klub rozmawia o ściągnięciu bramkarza, to może to wpłynąć na rozmowy kontraktowe. - To kompletnie różne sprawy. Kierujemy się tylko kryterium sportowym, a Michał ma wysokie umiejętności - tłumaczył prezes.

- Czy zobowiązania Wisły wobec piłkarza są problemem? Usiedliśmy do stołu, więc to nie było blokadą - powiedział Gaszyński.

Prezes odniósł się też do zobowiązań klubu wobec obecnych piłkarzy Wisły. Do 31 marca klub musi uregulować wszystkie zaległości, czyli albo spłacić zobowiązania, albo pójść na ugodę. - Przepisy dają zawodnikom parasol ochronny, gdy nie dostają pieniędzy, ale proces licencyjny pozwala na zawarcie porozumień rozłożonych w czasie. Z tej możliwości skorzystamy do części zaległości - zdradził Gaszyński.

Prezes powiedział, że plany transferowe klubu pokrzyżowały złe wyniki badań brazylijskiego napastnika Manoela. Ale to nie jest ostatnie słowo Wisły w tym okienku transferowym. - Planujemy kolejne testy dla zawodników. Część piłkarzy zaprosimy na obóz w Turcji - powiedział Gaszyński.

ARKADIUSZ GŁOWACKI: ODMÓWIŁEM NAWAŁCE


Na jakich pozycjach Wisła Kraków powinna szukać wzmocnień?