Sport.pl

Nauka języka, zwiedzanie i czerwona kartka. Jak Michał Chrapek radzi sobie we Włoszech

PRZEGLĄD PRASY. - Nauczyliśmy się już żyć we Włoszech. Zadomowiliśmy się tam i jesteśmy zadowoleni - mówi Michał Chrapek w rozmowie z ?Gazetą Krakowską?.
Wisła Ekstra! Wywiady, ciekawostki, reportaże - to wszystko wyślemy Ci na pocztę »

Latem Michał Chrapek przeniósł się z Wisły Kraków do Catanii Calcio. Nowa drużyna pomocnika słabo radzi sobie w Serie B i zajmuje czwarte miejsce od końca. Chrapek jest jednak przekonany, że zrobił krok do przodu i może się rozwijać. Liczy na to, że w przyszłości dostrzeże go trener Adam Nawałka, a obecnie spędza urlop pod Wawelem.

- Byliśmy już w zabytkowej Taorminie, a wybieramy się pod wulkan Etna, u którego podnóża znajduje się Katania. Na pewno nam się nie nudzi, ale wiadomo - nie ma jak u siebie w domu. Od czasu wyjazdu do Włoch przyjechałem do Polski tylko na zgrupowanie reprezentacji młodzieżowej - opowiada Chrapek w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Wolne chwile piłkarz poświęca nauce języka. Jak sam mówi, dzięki temu lepiej zrozumie prawa, jakimi rządzi się tamtejszy futbol. Pierwszą lekcję już dostał - nie wiedział, jak postępować z arbitrami, i został ukarany czerwoną kartką. - Ustawiłem piłkę do rzutu wolnego, sędzia mnie cofnął, ustawiłem piłkę jeszcze raz, a sędzia wciąż kazał mi się cofnąć. Znów więc to zrobiłem i przyklasnąłem arbitrowi. Później się dowiedziałem, że takie zachowanie we Włoszech jest niedopuszczalne - przyznaje zawodnik.

ARKADIUSZ GŁOWACKI: ODMÓWIŁEM NAWAŁCE


Który z nowych zawodników Wisły okazał się największym wzmocnieniem?
Więcej o: