Sport.pl

Emmanuel Sarki: Gol to świetne uczucie

Choć w trakcie meczu Wisły Kraków z Górnikiem Łęczna (2:0) trener Franciszek Smuda miał mnóstwo uwag do Emmanuela Sarkiego, to skrzydłowy odwdzięczył mu się zdobyciem bramki. - Szkoleniowiec ma rację - przyznaje Nigeryjczyk z haitańskim paszportem.
Facebook? » | A może Twitter? »


Ostatni raz Sarki strzelił gola 20 kwietnia 2013 roku. Wówczas pokonał bramkarza Jagiellonii Białystok. Na kolejną bramkę czekał więc 1,5 roku! - Bardzo się cieszę z tego gola. Czekałem długo na ten fantastyczny moment. Co prawda nie jestem zawodnikiem, który zdobywa dużo bramek, raczej asystuję, ale strzelanie goli to świetne uczucie - mówi Nigeryjczyk z haitańskim paszportem.

W trakcie spotkania trener Franciszek Smuda nie szczędził gorzkich słów pod adresem Sarkiego. Raz po raz po jego zagraniach łapał się za głowę. - Czasem doprowadzają mnie do takiego stanu, że mam wrażenie, że za sekundę wyląduję przez nich w Kobierzynie [tam znajduje się szpital psychiatryczny w Krakowie - przyp. red.]. Tyle że zaraz zrobią coś dobrego... Tacy już są i musimy się z tym pogodzić. Choć Sarki sam mógł ze trzy bramki strzelić. No ale takie już decyzje w mózgu podejmuje - mówił po meczu Smuda, nawiązując także do Donalda Guerriera.

Sarki: - Każdy zawodnik zalicza czasami niecelne podania, nawet Cristiano Ronaldo i Lionel Messi. Trener Smuda nie krzyczy na mnie, by mnie rozproszyć, ale zmotywować. Ma rację, musi pchać całą drużynę do przodu, nie tylko mnie. Po meczu trener powiedział mi, że wykonałem bardzo dobrą pracę.

BRAŁEM PO 3-4 TABLETKI DZIENNIE... [WYWIAD]


Kto był najlepszym piłkarzem Wisły w meczu z Górnikiem Łęczna?
Więcej o: