Franciszek Smuda o strzelcu gola: Doprowadzi mnie do domu dla obłąkanych

Wisła Kraków pokonała Górnika Łęczna 2:0, ale nie ze wszystkich zawodników trener Franciszek Smuda mógł być zadowolony.
Facebook? » | A może Twitter? »


W drugiej połowie na skrzydłach zagrali Wilde Donald Guerrier i Emmanuel Sarki. Ten drugi zdobył nawet gola, ale obaj popełnili bardzo dużo błędów.

- Czasem doprowadzają mnie do takiego stanu, że mam wrażenie, że za sekundę wyląduję przez nich w Kobierzynie [tam znajduje się szpital psychiatryczny w Krakowie - przyp. red.]. Tyle że zaraz zrobią coś dobrego... Tacy już są i musimy się z tym pogodzić. Choć Sarki sam mógł ze trzy bramki strzelić. No ale takie już decyzje w mózgu podejmuje - rozkłada ręce Smuda.

Szkoleniowiec ma jednak większe zmartwienia, bo na drugą połowę z powodu kontuzji nie mógł wyjść Semir Stilić. - Noga mu spuchła i nie wygląda to za dobrze - przyznaje szkoleniowiec.

Na uraz narzeka również Paweł Brożek, ale jego kontuzja nie wygląda na groźną. Po wygranej Wisła została wiceliderem, ale jedno spotkanie mniej ma Jagiellonia Białystok.

REWELACYJNA GALA BOKSU W KRAKÓW ARENIE! HISTORYCZNE CHWILE!


Kto był najlepszym piłkarzem Wisły w meczu z Górnikiem Łęczna?