Krzysztof Mączyński - niechciany w Wiśle Kraków, dziś strzela dla reprezentacji

Przy Reymonta błysnął tylko w Młodej Ekstraklasie, ale w poważnej piłce szansy nie dostał. Podczas gdy dziś w reprezentacji nie ma żadnego wiślaka, Krzysztof Mączyński strzela dla niej bramki.
Facebook? » | A może Twitter? »


Była 12. minuta spotkania Polska - Szkocja. Obrońca gości popełnił błąd, do piłki dopadł Mączyński i precyzyjnym uderzeniem zdobył swojego pierwszego gola dla kadry. Po tym trafieniu ucałował koszulkę i pobiegł fetować z kolegami.

Na życzenie trenera nie poleciał do USA

Kilka lat temu nawet myśl o takim obrazku byłaby jak żart. Co prawda Mączyński zdobył z Wisłą mistrzostwo Młodej Ekstraklasy, ale te rozgrywki z poważną piłką miały niewiele wspólnego. W tej drużynie Mączyński się jednak wyróżniał. Na tyle, że gdy miał jechać na sparingi pierwszego zespołu do USA, to trener Tomasz Kulawik uprosił Macieja Skorżę, by młody pomocnik mógł zostać i zagrać w ME.

- Do USA zabieram tych, którzy trenowali z nami przez cały sezon. Chodzi o Cebanu, Szabata, Kowalskiego i Kmiecika. W kraju zostanie tylko Krzysiek Mączyński, bo trener Kulawik bardzo chciał go mieć w niedzielnym meczu [spotkanie z Koroną Kielce decydowało kto zdobędzie tytuł]. Zawodnik zaakceptował takie rozwiązanie i nie jedzie do USA - wyjaśniał szkoleniowiec.

Epizody, epizody

W seniorach Skorży Mączyński zagrał dwa razy, łącznie 46 minut. Ten szkoleniowiec i tak był łaskawy, bo u większości jego następców Mączyński nawet nie wychylił nosa na boisko. - Żałuję, że nie miałem okazji dać więcej szans młodym zawodnikom - mówił Skorża w dniu odejścia z Wisły.

Przez kolejne półtora roku Mączyński nie grał w ekstraklasie, a następnie został wypożyczony do pierwszoligowego ŁKS-u. Wrócił po rundzie i zagrał sześć spotkań u Henryka Kasperczaka. Tyle że były to głównie epizody, z których najdłuższy trwał 17 minut. Ostatni raz w Wiśle wystąpił 15 maja 2010 r. - zaliczył dwie minuty z Odrą Wodzisław (1:1). Później znów był ŁKS, ale po nim już nie powrót na Reymonta, ale przeprowadzka do Zabrza.

Tam spotkał się z Adamem Nawałką, u którego został kapitanem Górnika. Po trzech sezonach zdecydował się zmienić Śląsk na... Chiny (GZ Renhe zapłaciło za niego 500 tys. euro), ale trener o nim nie zapomniał. Powołał na mecze z Niemcami i Szkocją, a Mączyński odwdzięczył się bramką.

Koledzy tyle nie osiągnęli

Dziś raczej nie ma wątpliwości, że Mączyński zrobił największą karierę z zawodników, którzy w 2008 r. zdobyli z Wisłą mistrzostwo ME. Dziś w ekstraklasie gra tylko jeszcze jeden piłkarz z tamtej drużyny - Łukasza Burliga (w Wiśle). Pozostali to: Mateusz Kowalski, Przemysław Rygielski, Przemysław Szabat, Dawid Kubowicz, Maciej Trzmielewski, Radosław Pindiur, Artur Rado, Radosław Jacek, Paweł Smółka.