Komputer też nie jest idealny - przewodniczący sędziów o kontrowersjach meczu Wisła - Legia

W meczu Wisła - Legia sędziowie uznali gola ze spalonego. - W tej sytuacji pomyliłoby się wielu arbitrów - twierdzi Zbigniew Przesmycki.
Wisła przegrała z Legią 0:3. W pierwszej połowie krakowianie nie byli słabsi, ale zaraz po przerwie stracili bramkę ze spalonego. Dwie kolejne padły w doliczonym czasie.

Jak wyliczyła stacja Canal+, Orlando Sa, napastnik Legii, był na 67-centymetrowym spalonym. Dosadnie o pomyłce sędziów wypowiadali się eksperci. - Asystent sędziego przesadził z preferowaniem ofensywnej piłki. Szczególnie że ocenę sytuacji ułatwiała mu linia wyznaczająca pole karne. Ten błąd jest trudny do wytłumaczenia - mówił Sławomir Stempniewski, były arbiter.

Sędzia, który nie podniósł chorągiewki, to Krzysztof Nejman. Po meczu poprosiliśmy o rozmowę Szymona Marciniaka, arbitra głównego, ale odmówił.

Rozmowa ze Zbigniewem Przesmyckim, przewodniczącym Kolegium Sędziów PZPN

Piotr Jawor: W hicie Wisła - Legia sędzia popełnił poważny błąd.

Zbigniew Przesmycki: To nie był błąd arbitra głównego, ale asystenta. Nie chcę go zaciekle bronić, ale wbrew pozorom była to trudna sytuacja. Proszę zwrócić uwagę na moment podania. Nie było wyraźnego ruchu nogą czy zamachu, które pomagają asystentowi w wychwyceniu momentu zagrania. Podający był zwrócony do asystenta prawie przodem, co dodatkowo utrudnia ocenę momentu zagrania bez wyraźnego ruchu nogą.

Sytuację skomplikowało też zachowanie strzelca, który nie ruszył od razu do przodu, tylko czekał na reakcję obrońcy. A ten przesunął się w kierunku bramki i przez moment byli niemal w linii. Sędzia popełnił błąd i to jest niezaprzeczalne, ale powtórzę - sytuacja nie była łatwa.

Co zrobić, by takie pomyłki się nie powtarzały?

- Zobaczyliśmy to kilka godzin później, podczas siatkarskiego finału Polska - Brazylia. Tam sędziowie mogli korzystać z challenge'ów [powtórek - przyp. red.]. Gdyby była taka możliwość w piłce, to teraz o kontrowersjach byśmy nie rozmawiali. Wisła wzięłaby powtórkę, sędzia odgwizdałby spalonego i byłoby po sprawie. Chciałbym, by czasem ktoś wszedł na linię i zobaczył, jak się ocenia sytuację, gdy stoi się kilkadziesiąt metrów dalej. No cóż, często jedynie wskazuje się na błąd, ale nikt nie rozmawia o jego przyczynach. Ale krytykę oczywiście przyjmujemy z pokorą i nie chodzi o bezkrytyczne bronienie sędziów.

Taki błąd sędzia popełnił w meczu na szczycie. A kibice chcieliby, by takie spotkania prowadzili najlepsi.

- Idealni? To jakieś nieporozumienie, bo takich sędziów nie ma. Wszyscy się mylą, nawet komputer. Technologia goal-line również nie była idealna, bo mierzyła z dokładnością do 2 cm, i nie jestem pewny, czy teraz ta dokładność jest wyższa. A mecz Wisła - Legia prowadzili najlepsi. Naprawdę robimy wszystko, by sędziowie jak najmniej się mylili i wyznacznikiem wzrostu ich poziomu jest to, że jesteśmy coraz bardziej doceniani w Europie.

Kibice Wisły znów mogą czuć się oszukani, bo półtora roku temu też z Legią sędzia Sebastian Jarzębak nie zauważył, że piłka była metr za linią końcową i krakowianie przegrali.

- Oszukanym można być w wyniku działań niezgodnych z prawem, a nie z powodu błędu. Ten się nie myli, kto nic nie robi. Trzeba jednak przyznać, że dla tamtego błędu trudno było znaleźć uzasadnienie, ale w sytuacji z niedzielnego spotkania pomyliłoby się wielu. Przypomnę, że jesienią ubiegłego sezonu Wisła wygrała z Legią po bramce, którą również analizowano pod kątem spalonego.

Czyli z takimi błędami nic się nie da zrobić?

- A czy da się wyeliminować niecelne podania w prostych sytuacjach i pudło z bliska do pustej bramki? Trenujemy profesjonalnie, tak jak zawodnicy. Wylewamy hektolitry potu, analizujemy trudne sytuacje, wyciągamy wnioski i ważne, by nie było tak oczywistych pomyłek jak ta sprzed półtora roku. A co do wsparcia wideo to Sepp Blatter [przewodniczący FIFA] niedawno obwieścił, że zastanawia się nad wprowadzeniem powtórek i w tej chwili trwają dyskusje, kto miałby prawo żądać wsparcia wideo.

Czy asystent sędziego wypaczył wynik meczu Wisła - Legia?