Wisła Kraków przed meczem z Zawiszą. "Michał Czekaj powinien grać regularnie, ale na wypożyczeniu"

W piątek o godz. 18 krakowianie zmierzą się z przedostatnią drużyną w tabeli. - Brakuje nam szczęścia w meczach z nimi - mówi trener Franciszek Smuda.
Facebook? » | A może Twitter? »


Zaraz po czwartkowym treningu piłkarze Wisły pojadą do Bydgoszczy. To będzie pierwszy ligowy mecz od dwóch tygodni, bo w poprzedni weekend grały reprezentacje. - Czy przez tę przerwę czuję niepokój? Zawsze czuję, bo mecz meczowi nierówny. Ważne, żeby wszyscy byli zdrowi i każdy podchodził z determinacją - mówi Smuda.

W tym spotkaniu na pewno nie zagra Arkadiusz Głowacki, który pauzuje za żółte kartki. - Pod jego nieobecność cała drużyna ma pokazać charakter. Arek sam piłki nie wyprowadza, inni mu się pokazują - przyznaje szkoleniowiec.

Kapitana Wisły zastąpi Michał Czekaj. - Grał pod koniec sezonu, nie zmieniamy tej koncepcji - dodaje Smuda.

Wśród kibiców Wisły gra 22-letniego zawodnika spotyka się raczej z niepewnością, bo Czekaj często daje się ogrywać. Żeby piłkarz mógł dojrzeć, trener zaleca mu regularną grę, ale w pierwszoligowym klubie. - Musi rozegrać cały sezon jak Michał Chrapek. Potrzebuje dużo gry, by rozwinąć umiejętności. Tu jest za duża presja i trudniej mu złapać doświadczenie - mówi Smuda.

Na razie nie ma jednak tematu wypożyczenia, bo w klubie brakuje zawodników. Jeśli jednak w grudniu pojawi się nowy piłkarz, to Czekaj być może odejdzie.

Wisła wraca do Bydgoszczy, gdzie rok temu przegrała pierwszy mecz w sezonie. - Brakuje nam szczęścia w meczach z Zawiszą. Tam było bardzo pechowo, bo np. Gordan Bunoza katastrofalnie podszedł do meczu - mówi trener.

PIĘKNE CHEERLEADERKI W KRAKÓW ARENIE!