Kamil Kosowski: Jacek Bednarz pomógł Wiśle Kraków przetrwać

Echa zmian w Wiśle. - Niespodzianką jest to, że Jacek został zdymisjonowany po najlepszym meczu od roku - mówi portalowi krakow.sport.pl Kamil Kosowski, były piłkarz klubu z ul. Reymonta, ekspert Canal+.
Wisła Ekstra! Wywiady, ciekawostki, reportaże - to wszystko wyślemy Ci na pocztę »

Tą wiadomością od poniedziałku żyje cała Wisła i nie tylko. Bednarz, który prowadził otwartą wojnę z kibolami, został zwolniony. - Dla mnie to duże zaskoczenie. Było wiele chwil, kiedy Jacek mógł czuć się niepewnie: Wisła grała słabo, nie było transferów, piętrzyły się zaległości finansowe. A jednak przetrwał, i to w dobrym stylu, choć oczywiście kibicom jego działania się nie podobały. Niespodzianką jest jednak to, że został zdymisjonowany po najlepszym meczu, jaki Wisła rozegrała od roku [efektowne zwycięstwo z Pogonią 3:0 - przyp. red.] - komentuje Kosowski.

PRZECZYTAJ TEŻ: Zbigniew Lach o zwolnieniu Bednarza: Wygrała kasa. Niestety... »

Po odejściu Bednarza klub zmienił front o 180 stopni. Wydaje oświadczenia, przeprasza kibiców... Wszystko, aby tylko trybuny znów były pełne. - Teraz na mecz przyjdzie pewnie komplet widzów. Jeśli chodzi o konflikt, nie chciałbym się opowiadać po żadnej ze stron, choć nie sądzę, by Jacek źle pełnił funkcję. Pomógł Wiśle przetrwać w trudnych czasach - podkreśla Kosowski.

- Ale trzeba patrzyć do przodu. Piłka nożna to biznes, a spraw do uporządkowania jest jeszcze dużo, kłopoty finansowe się nie skończyły. Przede wszystkim: oby piłkarze grali tak dobrze, jak ostatnio. A skoro przy 5 tys. ludzi na trybunach potrafili zadziwiać, to przy 20 tys. powinno być jeszcze lepiej - dodaje ekspert Canal+.

Odejście Jacka Bednarza to...
Więcej o: