Maciej Sadlok: Mijamy się na autostradzie z Łukaszem Surmą

Nowy obrońca w zespole z ul. Reymonta ma pewne miejsce w wyjściowym składzie. W niedzielę wybiegnie na murawę przeciwko byłym kolegom z Ruchu Chorzów.
Wisła Ekstra! Wywiady, ciekawostki, reportaże - to wszystko wyślemy Ci na pocztę

Sadlok dołączył do Wisły w letnim oknie transferowym. Z marszu wywalczył miejsce w pierwszym składzie. W niedzielę pod Wawel przyjeżdża Ruch Chorzów, były klub lewego obrońcy. - Będę się starał tylko o jedno. Żeby Wisła wygrała - zapowiada na łamach katowickiego "Sportu".

Mimo że Sadlok gra w Krakowie, to nie zdecydował się na przeprowadzkę. - Na razie mieszkam w Chorzowie i chyba się to nie zmieni. To nie jest odstraszająca odległość, jest wielu piłkarzy, którzy tak dojeżdżają. Z Ruchu choćby Łukasz Surmą, z którym często rozmawiamy, jadąc autostradą w przeciwnych kierunkach - tłumaczy obrońca.

Sadlok jest zadowolony ze zmiany klubu, ale widzi też mankamenty nowej drużyny. - Podstawowy skład jest naprawdę dobry. Problemem jest tylko wąska kadra. Jeśli pojawią się kontuzje i kartki, to nie będzie wesoło - podkreśla były zawodnik Ruchu.

Spotkanie Wisły z Ruchem w niedzielę o godz. 18. Relacja na krakow.sport.pl.

Które krakowskie drużyny awansują do grupy mistrzowskiej?