Wilde Donald Guerrier: Miałem oferty, ale nie ucieknę dla pieniędzy

PRZEGLĄD PRASY. W niedzielę Wilde Donald Guerrier strzelił zwycięskiego gola w meczu z Lechem Poznań (3:2). W przerwie letniej był bliski odejścia z klubu - informuje ?Dziennik Polski?.
Newsletter o Wiśle! Wszystko, co ciekawe, na Twojej poczcie »

Haitańczyk w meczu z Lechem miał prawdziwe "wejście smoka". Zaledwie dziewięć minut po pojawieniu się na boisku strzelił decydującego gola. Jak się jednak okazuje, latem był bliski odejścia z klubu. - Miałem oferty. Mogę powiedzieć o jednej - z FC Zurich. Rozmawiałem z trenerem Smudą, poradził mi, abym jeszcze więcej pracował, a na pewno zgłosi się po mnie jeszcze jakiś klub. Zdecydowałem się zostać - przyznaje w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

Powody swojej decyzji Guerrier tłumaczy chęcią lepszego przyswojenia taktyki. Po przyjeździe do Krakowa właśnie z tym elementem Haitańczyk miał największe problemy. Teraz chce zostać pod Wawelem jeszcze przez sezon lub dwa, a później może zgłosi się po niego "jakiś wielki zagraniczny klub".

- W każdej pracy szukasz najlepszego wyjścia. Ważne są pieniądze, ale kierując się tylko takimi korzyściami, można stracić wszystko pozostałe. W Wiśle czuję się jak w domu, mogę grać w pierwszym składzie. Chcę tu zostać dla futbolu, by się rozwijać. Nie będę uciekał dla pieniędzy - zapowiada Guerrier.

Który z krakowskich zespołów będzie wyżej w tabeli po rundzie jesiennej?