Sport.pl

Wisła nieśmiało wyciąga rękę do kiboli

Sytuacja w Wiśle jest dziwna. Do zarządu klubu wszedł Tadeusz Czerwiński, honorowy prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. Tego samego, z którym otwartą walkę prowadzi... Jacek Bednarz, obecny prezes Wisły.
Tym samym klub nieśmiało wyciągnął rękę do kiboli, dla których podstawowym warunkiem powrotu na trybuny jest wyrzucenie z klubu Bednarza. - Czy prezes ma nasze poparcie? Jest na tyle bezpieczny, na ile będzie realizował politykę przyjętą przez radę nadzorczą i wolę właściciela. W tej chwili pozytywnie zaopiniowano jego pracę - stwierdził Mirosław Pawełczyk, przewodniczący rady nadzorczej Wisły.

Od pięciu miesięcy jej kibole bojkotują mecze. Nie przychodzą, bo klub m.in. nałożył ponad 400 zakazów stadionowych za ostrzelanie trybun racami. Od tamtej pory Bednarz przyjął twarde stanowisko, dla bezpieczeństwa wprowadził na trybuny policjantów i zapowiada, że może grać nawet dla garstki kibiców, byle było bezpiecznie.

Wprowadzeniem Czerwińskiego do zarządu Wisła zrobiła krok w kierunku porozumienia z bojkotującymi, ale mimo to stanowisko Bednarza niewiele się zmienia. - Z każdym mogę prowadzić dialog w kulturalny sposób. Jeśli jednak SKWK w statucie ma mnóstwo pięknych słów, a potem namawia do bojkotowania klubu, to pytam się: czy to jest partner do rozmowy? Jeśli dalej będzie tak postępować, to chyba nie - podkreślał Bednarz podczas piątkowej konferencji.

Tuż obok siedział Czerwiński. Nowy wiceprezes ds. komunikacji społecznej (na to stanowisko został przesunięty z rady nadzorczej) pasuje do Bednarza jak pięść do nosa. W SKWK zawsze miał poważanie, ludzi z nim związanych wpuszczał na mecze za darmo, był też zwolennikiem utrzymywania porządku na stadionie przez kibiców. Do dziś SKWK uznaje go za najlepszego prezesa w czasach Wisły Bogusława Cupiała.

Teraz Czerwiński ma nowe zadanie - sprawić, by bojkot się skończył. Sprawa nie będzie łatwa, szczególnie z powodu osoby Bednarza. - W ogóle nie będziemy rozmawiali o zmianie prezesa. Jeśli taki temat się pojawi, to spotkanie będzie trwało 30, w porywach 40 sekund. Temat prezesa Bednarza jest jasny i zamknięty - deklaruje Czerwiński.

Zapytaliśmy, jak honorowy prezes SKWK zamierza współpracować z człowiekiem, którego ta organizacja nienawidzi.

Czerwiński: - Dopiero pan mi przypomniał, że kiedyś otrzymałem taki tytuł. To nie ma znaczenia. Prowadziłem w życiu różne trudne negocjacje, w tym państwowe, i nic mi nigdy w nich nie przeszkadzało.

Bednarz: - Jak będziemy razem funkcjonowali? Czas pokaże, czy da się to zrobić.

Te deklaracje nie oznaczają jednak, że Bednarz może spać spokojnie, bo nie wiadomo, jak będzie się układała jego współpraca z Czerwińskim. Poza tym przy Reymonta zmiany czasem zachodzą bardzo zaskakująco. Za prezesury Bogdana Basałaja dyrektorem sportowym został Bednarz, choć to nie Basałaj go nominował. W tej sytuacji prezes zrezygnował, a później jego miejsce zajął właśnie Bednarz. Umowa obecnego prezesa obowiązuje do czerwca 2015 r.

Najczęściej czytane
Komentarze (4)
Wisła nieśmiało wyciąga rękę do kiboli
Zaloguj się
  • mazur.rafal

    Oceniono 15 razy 5

    Bilety po 9 zł dorosły, 5 zł poniżej 18 lat i po kłopocie. Więcej ludzie za widowisko na tym poziomie nie zapłacą

  • goral67

    Oceniono 43 razy 5

    Co znaczy "ludzi z nim (SKWK) związanych wpuszczał za darmo" ? Czyżby wpuszczał za darmo tych łysych gamoni z SKWK ? Nie dziwię się ,że go kochają i zrobili honorowym prezesem !! Ja jestem za Bednarzem i modlę się , żeby mu się udało wprowadzić na stadion prawdziwych kibiców.

  • komentarzdramatyczny

    Oceniono 17 razy -1

    Jak to się skończy? Wyrzuceniem Bednarza na zbity pysk i powrotem normalności na trybuny. Proste. A teraz zachęcam "prawdziwych kibiców" obecnych tylko w sieci do zaznaczania łapek w dół.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX