Do spokojnego snu prezesowi Jackowi Bednarzowi brakuje pięciu piłkarzy

- Na razie jednak nie widzę możliwości, by tylu pozyskać - przyznaje Jacek Bednarz, prezes Wisły.
Wisła Ekstra! Wywiady, ciekawostki, reportaże - to wszystko wyślemy Ci na pocztę »

Piotr Jawor: W meczu z Dunajską Stredą pierwszy skład spisał się nieźle, ale brakuje wam doświadczonych zmienników. Planuje pan jeszcze jakieś transfery?

Jacek Bednarz: Plany mamy, ale muszą być na to pieniądze. Nie mówię, że obecny skład to ostateczny zespół. Mamy jeszcze dwa miesiące, by się ewentualnie wzmocnić.

Liczy pan, że pojawią się dodatkowe pieniądze?

- Może się zdarzyć, że ktoś od nas odejdzie. Karuzela transferowa może się rozkręcić po mistrzostwach. Niczego nie przesądzam, na razie przygotowujemy się z tymi zawodnikami, których mamy. Z tego zespołu jestem zadowolony.

Ilu zawodników potrzeba Wiśle, by wszyscy mogli spać spokojnie?

- Idealnie mieć dwie równorzędne jedenastki, ale tego chyba nie da się zrobić. Gdybym jednak ja miał spać spokojnie, to jeszcze z pięciu zawodników by się przydało. Na razie nie widzę możliwości, by tylu graczy pozyskać. Poza tym taka decyzja oznaczałaby wydłużenie drogi do wyjścia na boisko dla naszej młodzieży, która daje mocne sygnały, by dać im szansę. Chciałby, żeby podjęli rękawicę i wygrali dla siebie przyszłość. Jeśli tak się stanie, to jestem przygotowany, by podpisać z nimi nowe kontrakty, by w Wiśle grali oni, a nie ktoś ściągnięty.

Co zrobicie, żeby ci młodzi zawodnicy nie odeszli od was jak kilka miesięcy temu Paweł Stolarski?

- Teraz zmieniły się przepisy i umowy możemy podpisywać też z niepełnoletnimi graczami. Jeśli chodzi o kluczowych juniorów, to chyba będziemy mogli spać spokojnie. Jeśli się nie mylę, to większość z nich ma kontrakty.

Ma pan jakieś oferty dla zawodników Wisły?

- Na razie tylko agenci coś sondują, ale lubię mówić tylko o rzeczach, które są w jakiś sposób prawdopodobne.

Ma pan jakieś nowe wiadomości o zdrowiu Marko Jovanovicia?

- Przechodzi kolejne badania, lekarze potrzebują jeszcze czasu i dostaną go tyle, ile potrzebują. Decyzja powinna być w lipcu. Jeśli będzie pozytywna, to i tak nie oznacza, że w sierpniu Marko będzie gotowy do gry, bo jego przerwa jest bardzo długa.

W meczu z FK DAC Dunajską Stredę testowaliście Patryka Murawskiego.

- Rekomendacja Marka Citki [menedżera] była na tyle przekonująca, że daliśmy mu szansę. Nasi młodzi gracze na tle testowanego wypadli jednak lepiej.