Sport.pl

Były piłkarz Wisły: Nie będę oglądał mundialu, jeśli...

Ibrahim Sunday, który przed laty grał w Wiśle, a do niedawna współpracował z nią jako menedżer, zabrał głos w sprawie afery, jaka wybuchła po meczu Nigerii ze Szkocją.
O tym spotkaniu od kilku dni jest wyjątkowo głośno. Podobno już przed pierwszym gwizdkiem pojawiły się sugestie, że mecz mógł zostać ustawiony. Skończyło się remisem 2:2, a jeden z goli dla Szkocji padł po samobójczym strzale. Wątpliwości budzi jednak przede wszystkim sytuacja, po której... nigeryjski bramkarz Austin Ejide sam wepchnął piłkę do siatki. Bramka nie została jednak uznana, bo sędzia dopatrzył się faulu.

Sunday nie chce niczego przesądzać. - Nie mogę powiedzieć nic na sto procent. Jednak jeśli chodzi o moje zdanie, widziałem o wiele gorsze błędy bramkarzy, po których nie mówiło się nic o ustawieniu wyniku spotkania - mówi były piłkarz Wisły w rozmowie z portalem Footbar.pl.

Sprawę bada brytyjska policja. Pojawiły się nawet głosy, że Nigeria powinna zostać wykluczona ze zbliżających się mistrzostw świata. - Jeśli faktycznie reprezentacji Nigerii odebrano by miejsce na mistrzostwach świata, byłoby to coś niezrozumiałego. Jeśli ktoś nie chce, żeby afrykańskie drużyny grały na mundialu, niech powie to głośno. Gdyby Nigeria została przez ten mecz wykluczona z mistrzostw, z pewnością nie oglądałbym tego turnieju. To byłoby coś podejrzanego i nienormalnego - ocenia Sunday.

Oto sytuacja, która budzi najwięcej kontrowersji:



Więcej o: