Transfery Wisły Kraków, czyli wysoka jakość za niską cenę?

Dawid Plizga to profesjonalista, a Maciej Jankowski dobry napastnik (tyle że nie strzela bramek) - tak o celach transferowych Wisły mówi Czesław Michniewicz. - Z niechcianych zawodników da się stworzyć drużynę - twierdzi.
Wisła Ekstra! Wywiady, ciekawostki, reportaże - to wszystko wyślemy Ci na pocztę »

- Myślałem, że w tym oknie będą superzakupy, ale zanosi się, że będziemy brali tylko zawodników za darmo - mówił kilka dni temu Franciszek Smuda, trener Wisły. Wciąż niejasna jest też przyszłość kilku piłkarzy, którym w czerwcu kończą się umowy, choćby Michała Miśkiewicza czy Pawła Brożka. Choć obaj zapewniają, że pod Wawelem chcieliby zostać, to do porozumienia z klubem jest jeszcze daleko.

Krakowianie są jednak blisko ściągnięcia dwóch piłkarzy z ekstraklasy: Jankowskiego z Ruchu Chorzów i Plizgi z Jagiellonii Białystok. Z końcem tego sezonu kończą im się kontrakty, więc Wisła nie musiałaby za nich płacić.

O Plizdze pochlebnie wypowiada się Czesław Michniewicz, który z zawodnikiem współpracował w Zagłębiu Lubin i Jagiellonii. - To profesjonalista, piłkarze Wisły wiele się od niego nauczą. Bardzo zorientowany na piłkę - mówi.

Plizga karierę zaczynał jako napastnik, ale szybko został przesunięty na prawe skrzydło. Może też grać jako ofensywny pomocnik. - On ma umiejętność strzelenia bramki, technikę, potrafi stwarzać sytuacje. Jeśli Wiśle uda się go ściągnąć, to dostanie dużą jakość za małą cenę - ocenia trener.

"Jankowski? Mam mieszane uczucia"

- Bardzo dobrze gra głową i jest profesjonalistą. Będzie można go wystawiać na wielu pozycjach, nawet na skrzydle - mówił o Jankowskim Smuda. Piłkarz Ruchu stracił miejsce w składzie, gdy za wysuniętym Grzegorzem Kuświkiem zaczął grać Filip Starzyński. Trener Jan Kocian nie widział dla niego miejsca.

- Mam mieszane uczucia. Jest skoczny, szybki, potrafi wystawić się na pozycję, ale strzela mało bramek - mówi Michniewicz.

Ściągnięcie obu zawodników zwiększy konkurencję. To piłkarze, którzy mogą grać na wielu pozycjach. - Wisła będzie mogła zagrać inaczej niż zazwyczaj - ocenia były trener Zagłębia.

Najbardziej palące problemy Wisła ma jednak w defensywie. W lecie z klubu odejdzie Gordan Bunoza. Nie wiadomo, jak będzie ze zdrowiem Marko Jovanovicia. A to oznacza, że krakowianie powinni pozyskać i lewego, i środkowego obrońcę. - Smuda i Jacek Bednarz powinni się mocno postarać o Manuela Arboledę. Gdyby dołączył do Arkadiusza Głowackiego, to by było coś - twierdzi Michniewicz.

Czy na rynku transferowym łatwiej znaleźć obrońcę niż napastnika? - Realia w Polsce są takie, że wystarczy, żeby przeszkadzał i dobrze grał głową - odpowiada trener. - Z niechcianych zawodników da się stworzyć niezłą drużynę - dodaje.

Czy Plizga i Jankowski przydzadzą się Wiśle?