Sport.pl

Nietypowy sparing Wisły Kraków

Orzeł Niedzica, Bór Dębno, Orkan Raba Wyża, Jarmuta Szczawnica, Sokolica Krościenko. Na tle piłkarzy tych drużyn sprawdzi się Wisła Kraków. - To dla nas wydarzenie - przyznają na Podhalu.
Wisła Ekstra! Wywiady, ciekawostki, reportaże - to wszystko wyślemy Ci na pocztę »

Podopieczni Franciszka Smudy w Ostrowsku (30 km od Zakopanego) zmierza się z reprezentacją regionu (godz. 15.30). Skąd pomysł na sparing? - Tamtejszy podokręg piłki nożnej zwrócił się z zapytaniem do trenera Smudy. Teraz jest do tego idealna okazja, więc szkoleniowiec nie miał obiekcji i z przyjemnością przystał na prośbę. Zależy mu, by Wisła była w rytmie meczowym i zapewne wystawi na tyle mocny skład, na ile to możliwe - twierdzi Maks Michalczak, rzecznik prasowy Wisły Kraków.

Nie będzie to jednak pierwszy tego typu mecz, bo na początku XXI w. Wisła jeździła pod Zakopane regularnie. W 2005 r. sparing z reprezentacją Podhala był jednym z etapów przygotowań do walki z Panathinaikosem Ateny o Ligę Mistrzów. A trzy lata wcześniej krakowianie wygrali aż 11:0.

Dzisiejsze spotkanie zostanie rozegrane na stadionie LKS-u Dunajec. Na żywo obejrzy go maksymalnie 1000 osób. Bilety kosztują 10 zł (ulgowe 5 zł). - Najlepiej gdyby mecz odbył się w środę, ale na czwartek zapowiadają ładniejszą pogodę. Dla nas to duże wydarzenie, bo po raz ostatni Wisła grała na Podhalu jeszcze za czasów trenera Jerzego Engela. Piłkarze byli wtedy bardzo życzliwi dla kibiców. Nie było problemu np. z autografem. Mnie udało się nawet zrobić zdjęcie z Jakubem Błaszczykowskim - śmieje się Jan Kowalczyk, prezes PPPN.

Podczas meczu odbędzie się licytacja koszulki i piłki Wisły z autografami piłkarzy. Pieniądze zostaną przeznaczone na pomoc małemu Frankowi, który urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową w odcinku krzyżowym.

Więcej o: