Dwa tygodnie przerwy Wisły Kraków. Dużo do poprawienia

Wisła Kraków przegrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:1 i przedłużyła serię spotkań bez zwycięstwa do siedmiu. Teraz podopiecznych Franciszka Smudy czeka dwutygodniowa przerwa.


Cztery porażki z rzędu, w tym trzy u siebie. Twierdza przy ul. Reymonta padła na dobre. Krakowianie wpadli w kryzys, a duży wpływ miały na to kartki i kontuzje. Szansą na wyjście z dołka może okazać się dwutygodniowa przerwa, ale później kalendarz nie jest zbyt łaskawy dla Wisły. Czy przed końcem sezonu uda się wrócić do formy z jesieni i włączyć do walki o podium?

Przerwa się przyda

Teraz przed piłkarzami Franciszka Smudy dwa tygodnie przerwy. - Bardzo dobrze, bo czujemy, że jesteśmy w sporym dołku nie tylko fizycznym, ale także mentalnym. To składa się na jedną całość i w te dwa tygodnie popracujemy nad tym, by odwrócić tę sytuację - mówił po meczu z Podbeskidziem Arkadiusz Głowacki.

Kapitanowi wtórują koledzy z drużyny. - Zagraliśmy fatalnie. Można się cieszyć tylko z tego, że mamy dwa tygodnie przerwy na podniesienie się psychiczne, fizyczne i zdrowotne - zaznaczył Paweł Brożek, od którego jesienią zależało zdobywanie bramek. Teraz napastnik Wisły nie może znaleźć sposobu na bramkarzy rywali już od... 117 dni.

Słaby kalendarz

Wisła Kraków na poprawienie formy ma trochę czasu, ale kalendarz wyjątkowo nie będzie jej sprzyjał. Na wyjeździe zagra z Legią Warszawa, Lechem Poznań, Ruchem Chorzów i Lechią Gdańsk. Przy ul. Reymonta pojawią się drużyny Pogoni Szczecin, Górnika Zabrze i Zawiszy Bydgoszcz.

Działacze nie mogą spodziewać się wielkich przychodów z biletów, a i samych kibiców spotkania z Pogonią, Górnikiem i Zawiszą mogą nie interesować. - To jest strata dla nas, dla naszych kibiców i strata pieniędzy dla klubu, a także atutu własnego boiska. Lepiej nam się gra tutaj niż na wyjazdach - przyznaje Michał Miśkiewicz.

W dodatku krakowianie mają duży problem z rywalami, z którymi przyjdzie im grać u siebie. Tylko z Pogonią Szczecin wygrali. Był to ostatni mecz Patryka Małeckiego w barwach Wisły, który podczas zimowej przerwy odszedł do... Pogoni. 3 maja pojawi się po raz pierwszy na stadionie przy ul. Reymonta od pół roku.

24 maja Wisła zagra z Górnikiem. Oba zespoły mierzyły się ze sobą na inaugurację rozgrywek. Był to debiut Radosława Sobolewskiego w Górniku i oficjalne pożegnanie ze starym klubem byłego kapitana Wisły. Wówczas spotkanie zakończyło się remisem, a w rewanżu górą byli zabrzanie.

W ostatniej kolejce krakowianie podejmą Zawiszę, z którym przegrali przy ul. Reymonta 0:1. Już wtedy mówiło się, że Wisła popadła w kryzys, w którym tkwi do tej pory.

Terminarz Wisły w rundzie finałowej:

31.kolejka

Lech Poznań - Wisła Kraków 25.04, godz. 20.30

32.kolejka

Wisła Kraków - Pogoń Szczecin, 3.05, godz. 20.30

33.kolejka

Legia Warszawa - Wisła Kraków, 9.05, godz. 20.30

34.kolejka

Ruch Chorzów - Wisła Kraków, 19.05, godz. 18

35.kolejka

Wisła Kraków - Górnik Zabrze, 24.05, godz. 13

36.kolejka

Lechia Gdańsk - Wisła Kraków, 28.05, godz. 20.30

37.kolejka

Wisła Kraków - Zawisza Bydgoszcz, 1.06, godz. 18