Andrzej Iwan: Patryka Małeckiego po ludzku mi szkoda

PRZEGLĄD PRASY. Były piłkarz Wisły przewiduje na łamach ?Przeglądu Sportowego?, że po kolejnym nieprofesjonalnym zachowaniu skończy się przygoda Patryka Małeckiego z klubem z ul. Reymonta.
Iwan nie przebiera w słowach. Uważa, że ostatni incydent niesfornego skrzydłowego przekreśla go nie tylko jako piłkarza, ale też jako człowieka. Iwan przypomina, że nie to pierwsza wpadka Małeckiego i cierpliwość Bogusława Cupiała, właściciela klubu, już się skończyła.

Były piłkarz Wisły nie rozumie jednak, co stało się z Małeckim. - Gdzieś w tym całym zgiełku, związanym z profesjonalnym uprawianiem futbolu, ten chłopak się pogubił. Nie wiem, czy przytłoczyła go sława, pieniądze, czy jeszcze coś innego. Wiem natomiast, że Małecki miał ogromny potencjał, żeby grać w piłkę na bardzo wysokim poziomie i spektakularnie go zmarnował. Przecież on mógł, ba!, powinien zostać legendą "Białej Gwiazdy" - podkreśla Iwan na łamach Przeglądu Sportowego