Dziś rocznica wielkiego zwycięstwa Wisły Kraków

Dokładnie 11 lat temu Wisła Kraków pokonała na wyjeździe Schalke 04 Gelsenkirchen 4:1. - Kilka razy byłem już podnoszony na rękach, ale nigdy w Polsce jako trener - cieszył się Henryk Kasperczak, ówczesny trener krakowian.
Stawką meczu była 1/8 Pucharu UEFA. Przy Reymonta padł remis 1:1, więc przed rewanżem w lepszym położeniu byli Niemcy. Do meczu w Gelsenkirchen krakowianie przygotowywali się w holenderskim Sittard. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, choć pierwsze fragmenty starcia nie zapowiadały happy endu.

Wisła próbowała stwarzać okazje, ale bramkę zdobyli miejscowi. Emile Mpenza był jednak na pozycji spalonej. Gdyby sędzia nie uniósł chorągiewki, kto wie, jak potoczyłyby się losy konfrontacji.

40. minuta rozbudziła nadzieje wiślaków na awans. Maciej Żurawski po dośrodkowaniu Kamila Kosowskiego huknął i mierzący 194 cm Frank Rost nie miał szans. Co prawda przed przerwą wyrównał Tomasz Hajto, ale druga połowa stanowiła już popis strzelecki ówczesnych mistrzów Polski. Najpierw próbkę umiejętności dał Kalu Uche i podwyższył na 2:1. Z kolei sama końcówka należała do duetu Żurawski - Kosowski. Zdobyli po golu i blisko 50 tys. widzów na Arena AufSchalke zamilkło - Wisła zdeklasowała czołową ekipę Bundesligi.

- To była męska gra. Pokazaliśmy, że potrafimy walczyć jak równy z równym nawet z najlepszymi zespołami europejskimi - komentował Maciej Stolarczyk dla wislakrakow.com.

Szczęśliwy po meczu był też inny boczny obrońca, Marcin Baszczyński. - Lepiej wytrzymaliśmy kondycyjnie i w drugiej połowie zdobyliśmy przewagę, a efektem były trzy gole. Wykorzystaliśmy większość sytuacji podbramkowych, a nasi rywale podobne okazje marnowali.

Trener Henryk Kasperczak: - Kilka razy byłem już podnoszony na rękach, ale nigdy w Polsce jako trener. Ta radość jest niezwykła, ale zasłużona. Chłopcy dobrze zagrali, potwierdzili klasę. To nagroda za to, że myśleli cały czas o zwycięstwie.

Schalke 04 - Wisła Kraków1:4 (1:1)

Bramki: Hajto (42.) - Żurawski (40.), Uche (52.), Żurawski (85.), Kosowski (89.)

Schalke: Rost - Van Kerckhoven (65' Agali), Matellan, Van Hoogdalem, Hajto, Böhme (83' Hanke), Poulsen, Möller, Asamoah (77' Wilmots), Mpenza, Sand.

Wisła: Hugues - Baszczyński, Głowacki, Jop, Stolarczyk, Uche (90' Paszulewicz), Szymkowiak, Strąk, Kosowski, Żurawski, Kuźba (79' Pater).

Żółte kartki: Böhme (Schalke) oraz Głowacki (Wisła).

Sędzia: Tom Henning Ovrebo.