Trener skrytykował byłego bramkarza Wisły

Zdaniem holenderskich mediów Filip Kurto został skrytykowany przez Ruuda Brooda, trenera Rody Kerkrade.
- Powinien być bardziej stabilnym punktem naszej defensywy. Rozwija się, ale nie tak szybko, jakbyśmy tego chcieli. Ma dużo okazji do tego, by pokazać, że posiada refleks - stwierdził Brood.

Na początku grudnia Kurto popełnił błąd przy drugim golu dla rywali w meczu Rody Kerkade z Twente Enschede (1:2). Były bramkarz krakowskiego klubu zagrał cały mecz, ale mógł lepiej zachować się w 79. minucie. Tak niefortunnie wybił piłkę, że odbiła się od Quincy Promesa i wpadła do siatki. Napastnik rywali nabawił się po starciu z Kurtą kontuzji. Ostatecznie drużyna Polaka przegrała 1:2.

Przed dwoma tygodniami Kurto dwukrotnie skapitulował w pierwszej połowie. Było to o tyle zaskakujące, że w 12. minucie meczu Nick Viergever z AZ dostał czerwoną kartkę. Nie minęło siedem minut, a w jego ślady poszedł Nemanja Gudelj. Rywale Kurty grali w dziewiątkę, a i tak potrafili zdobyć dwa gole.

W czerwcu wygasa kontrakt bramkarza z Rodą. - Jest zbyt wcześnie, by myśleć o takich sprawach - uciął Brood.