Były bramkarz Wisły sprawił prezent rywalowi [WIDEO]

Filip Kurto popełnił błąd przy drugim golu dla rywali w meczu Rody Kerkade z Twente Enschede (1:2).
Były bramkarz krakowskiego klubu zagrał cały mecz, ale mógł lepiej zachować się w 79. minucie. Tak niefortunnie wybił piłkę, że odbiła się od Quincy Promesa i wpadła do siatki. Napastnik rywali nabawił się po starciu z Kurtą kontuzji. Ostatecznie drużyna Polaka przegrała 1:2.

Przed tygodniem Kurto dwukrotnie skapitulował w pierwszej połowie. Było to o tyle zaskakujące, że w 12. minucie meczu Nick Viergever z AZ dostał czerwoną kartkę. Nie minęło siedem minut, a w jego ślady poszedł Nemanja Gudelj. Rywale Kurty grali w dziewiątkę, a i tak potrafili zdobyć dwa gole.

Mimo to Kurto zbiera pozytywne recenzje w Eredivisie.- Nic dziwnego, wzorował się na Edvinie van der Sarze - czytamy w holenderskich mediach. Według dziennikarzy oficjalnej strony Rody Kerkrade, były bramkarz Wisły to nie tylko skromny, ale i wszechstronnie utalentowany zawodnik. Odnotowują, że obok konsoli do gier w jego domu stoją książki. Kurto nie tylko lubi czytać, ale i świetnie mówi w języku angielskim.

Jego stoicki spokój udziela się podobno kolegom na boisku. "Latem działacze zaczęli szukać rywala do składu dla Polaka, a on nic sobie z tego nie robił. Cierpliwie i ostro trenował. Efekty? Ostatnio został MVP spotkania" - czytamy na stronie.