Były bramkarz Wisły zagrał w "przedziwnym meczu"

"Niemożliwe" i "dziwne" - tak holenderskie media określają spotkanie Rody Kerkrade z AZ Alkmaar, w którym wystąpił Filip Kurto.


Były zawodnik Wisły dwukrotnie skapitulował w pierwszej połowie. Było to o tyle zaskakujące, że w 12. minucie meczu Nick Viergever z AZ dostał czerwoną kartkę. Nie minęło siedem minut, a w jego ślady poszedł Nemanja Gudelj. Rywale Kurty grali w dziewiątkę, a i tak potrafili zdobyć dwa gole.

Przy pierwszej bramce nie popisał się 22-letni Kurto, który - zdaniem dziennikarza gazety De Telegraaf - mógł się lepiej zachować. Ostatecznie Roda wywalczyła remis po golu zdobytym w ostatniej minucie meczu. Drużyna Polaka zajmuje 11. miejsce w Eredivisie.