Sport.pl

Przed Wisłą seria negocjacji - zimą 10 piłkarzy może znaleźć nowy klub

Przy Reymonta zapowiada się pracowita zima, bo aż 10 piłkarzy w styczniu może podpisać umowy z innymi klubami. - Działacze już powinni negocjować - uważa Marek Chojnacki, piłkarski ekspert
To scenariusz niemal niemożliwy, ale gdyby żadna z umów nie została przedłużona, to Wisła na przyszły sezon zostałaby bez podstawowego bramkarza, trzonu defensywy, najlepszego asystującego i najlepszego strzelca.

Zacznijmy od Michała Miśkiewicza, który ma umowę do czerwca, więc już w styczniu może podpisać umowę z nowym klubem. Jeszcze przed sezonem trener Franciszek Smuda chciał znaleźć dla niego konkurenta, ale klub nie miał pieniędzy. Teraz sytuacja się zmienia.

Bramkarz Wisły spisuje się coraz lepiej, tydzień temu został wybrany do jedenastki kolejki, a jego menedżer zapewnia, że pojawili się chętni do zatrudnienia 24-letniego zawodnika. - Coś tam słyszałem, ale agent nie chce mi tym zaprzątać głowy. Mam nadzieję, że Wisła wcześniej się do mnie odezwie i podejmiemy rozmowy. Temu klubowi wiele zawdzięczam i ma pierwszeństwo. O ile będzie mnie chciał - podkreśla Miśkiewicz.

Do niedawna inne dylematy miał Arkadiusz Głowacki. Po sezonie planował skończyć karierę, ale zmienił zdanie, gdy okazało się, że gra jak za najlepszych lat. Dziś jest gotowy do negocjacji, ale czas go nie goni. Jest bowiem mało prawdopodobne, by skusił go inny klub (34-letni zawodnik chciałby skończyć karierę przy Reymonta), a wiele zależy od zdrowia.

Trudniejsze mogą być negocjacje z Gordanem Bunozą. Trener Smuda zrobił z niego łakomy kąsek, bo Bośniak bardzo dobrze spisuje się na lewej obronie, gdzie panuje deficyt. 25-letni defensor jest jednak jednym z lepiej zarabiających zawodników Wisły i może nie zgodzić się na obniżkę pensji, więc w jego przypadku zapowiadają się trudne negocjacje.

Na zmniejszenie zarobków już raz poszedł Łukasz Garguła (rok temu). Teraz znów będzie musiał zasiąść z krakowianami do stołu, a na razie ma mocny argument - pięć asyst (najwięcej w drużynie) i sześć bramek w obecnym sezonie. Więcej trafień od 32-letniego zawodnika ma tylko Paweł Brożek (siedem), któremu... również z końcem czerwca wygasa umowa. Rozmowy o nowym kontrakcie wkrótce będzie mógł zacząć też Łukasz Burliga.

- Na miejscu działaczy Wisły już dziś zacząłbym rozmowy, bo nie wiadomo, co się może stać. Zawodnicy na ogół chcą zostać, ale trzeba uważać, by na negocjacje nie było za późno. Przypuszczam, że menedżerowie niektórych piłkarzy szukają im nowych drużyn - uważa Chojnacki.

Reszta zawodników Wisły z wygasającymi umowami to rezerwowi, a listę otwiera... Patryk Małecki. 25-letni pomocnik nie jest faworytem trenera Smudy i w ostatnich siedmiu spotkaniach był rezerwowym. Nie wiadomo nawet, czy szkoleniowiec będzie wnioskował za jego pozostawieniem.

Od stycznia umowy z innym klubami mogą podpisać też Fabian Burdeński, 17-letni Paweł Stolarski i o trzy lata starszy Michał Nalepa, którzy uważani są za bardzo utalentowanych.

- Młodszym zawsze łatwiej znaleźć klub, więc obstawiam, że największe szanse mieliby Burliga, Bunoza i Miśkiewicz. Oczywiście bardzo wysoką formę prezentuje np. Głowacki, ale ma już swoje lata. Choć niedawno jeden jeszcze starszy zawodnik przeszedł z Wisły do Górnika Zabrze i spisuje się bardzo dobrze [Radosław Sobolewski - przyp. red.] - zauważa Chojnacki.

Więcej o:
Komentarze (1)
Przed Wisłą seria negocjacji - zimą 10 piłkarzy może znaleźć nowy klub
Zaloguj się
  • mufasapl

    Oceniono 3 razy -1

    Fabian Burdeński- "bardzo utalentowany" Patryk Małecki- "Nie wiadomo nawet, czy szkoleniowiec będzie wnioskował za jego pozostawieniem" No śmiech na sali

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX