Sport.pl

Jak na Adama Nawałkę w starej Wiśle "Ciepły" wołali

PRZEGLĄD PRASY. - Lubiliśmy spędzać razem czas. Często było tak, że ostatni wychodziliśmy z szatni po meczu czy treningu, bo nie mogliśmy się nagadać - Andrzej Iwan wspomina na łamach "Przeglądu Sportowego" grę z Adamem Nawałką, nowym selekcjonerem reprezentacji Polski.
Wszyscy kibice z Krakowa są na Facebooku Kraków - Sport.pl »

W Wiśle na przełomie lat 70. i 80. grali razem przez niemal dekadę. Jak Iwan wspomina Nawałkę z tamtych czasów? - W starej Wiśle był duszą towarzystwa i kompanem na każdą okazję, ale bawił się zupełnie inaczej niż ja. Bo ja zdecydowanie potrzebowałem do tego alkoholu, czasami dużych ilości. A on dawał sobie świetnie radę bez trunków - opowiada były napastnik.

Iwan wspomina, że na Nawałkę wołali "Ciepły". - Bo podobał się chłopakom, choć bez wzajemności. Dbał o siebie. Na boisku bezkompromisowy twardziel, a poza nim delikatny i wypielęgnowany jak z żurnala. Ale co tam, że chłopakom - on przede wszystkim dziewczynom się podobał - mówi Iwan i zastrzega, że pseudonim był zarezerwowany dla starszyzny: - Żaden z młodych z tym "Ciepłym" nie miał prawa się wyrwać, respekt musiał być.

Iwan długo przekonywał, że właśnie Nawałka powinien zostać nowym selekcjonerem, ale jeszcze nie miał okazji spotkać się z nim po nominacji. - Ale kiedy spotkamy się choćby na Wiśle, to kawkę na pewno wypijemy i pogadamy. Mam wrażenie, że my rozumiemy się bez słów, jak to mówią nadajemy na tych samych falach - przekonuje.

Nawałka trenerem reprezentacji. To dobry wybór?
Więcej o: