Zła passa byłego bramkarza Wisły Kraków trwa. Puścił trzy gole i strzelił samobója [WIDEO]

Filip Kurto najchętniej zapomniałby o ostatnich występach. W czterech spotkaniach aż 12 razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Na domiar złego w sobotę z Utrechtem strzelił samobójczego gola.
Zła seria byłego bramkarza Wisły zaczęła się w meczu z Feyenoordem Rotterdam (0:4). W kolejnych trzech Kurto także nie pomógł drużynie. Jego Roda Kerkrade przegrała 1:5 z NAC Breda i remisowała 3:3 z Heerenveen oraz Utrechtem.

W tym ostatnim spotkaniu Polak strzelił samobójczą bramkę. Pod koniec pierwszej połowy Kurto wyszedł do dośrodkowania z rzutu wolnego. Był jednak przekonany, że piłka minie bramkę, więc opuścił ręce. Ta jednak trafiła w słupek, odbiła się od jego głowy i wpadła do siatki.

Dwa tygodnie temu trener Rody Ruud Brood przekonywał, że Kurto zachowa miejsce w podstawowym składzie. Nie wiadomo jednak, jak na jego decyzje wpłynie kolejny nie najlepszy występ bramkarza.

22-letni Kurto przez trzy i pół roku był piłkarzem Wisły. Grał jednak głównie w Młodej Ekstraklasie, a w seniorach zaliczył tylko dwa występy. Latem zeszłego roku, gdy skończył mu się kontrakt, za darmo odszedł do Rody i od razu stał się podstawowym bramkarzem. W poprzednim sezonie rozegrał 31 meczów w Eredivisie, a w obecnym wystąpił we wszystkich ośmiu kolejkach.

Zobacz skrót meczu Utrecht - Roda (samobój Kurty od 5:20).