Wisła Kraków. Arkadiusz Głowacki: - Nie zrobiliśmy wiele, by Cracovia się nas bała

Cracovia zremisowała 1:1 z Wisłą w 186. derbach Krakowa. - Pierwsza połowa należała do nas, druga do rywali. Nikt tego nie reżyserował - stwierdził stoper gości.
Podopieczni trenera Franciszka Smudy po dwóch kwadransach strzelili gola, ale potem cofnęli się do defensywy. Przez długi czas odpierali ataki Cracovii, ale w 75. minucie Saidi Ntibazonkiza przejął piłkę, podał do Dawida Nowaka, a ten pokonał Michała Miśkiewicza, bramkarza Wisły.

Błąd w tej sytuacji popełnił kapitan Arkadiusz Głowacki. - Muszę to jeszcze przeanalizować. Mogłem chyba jeszcze biec za piłką, ale byłem na straconej pozycji - stwierdził stoper.

Mimo to Głowacki nie robi tragedii z remisu. - W pierwszej połowie zagraliśmy dobrze i mogliśmy z nadzieją patrzyć na rozstrzygnięcia. Potem jednak zabrakło okazji. Nie zrobiliśmy wiele, by Cracovia się nas bała. Rywale z każdą minutą nabierali pewności siebie i w końcu to wykorzystali - dodał Głowacki.