Sport.pl

Legia chce zrobić to, co Wisła przed dekadą. Kosowski wspomina mecz z Parmą [WIDEO]

Legia Warszawa fazę grupową Ligi Europy zainauguruje w czwartek meczem z Lazio Rzym. Polskim drużynom z Włochami zazwyczaj idzie jak po grudzie, ale przed laty nieźle radziła sobie Wisła. - Pamiętam, jak Adriano na naszej murawie prawie połamał sobie nogę - wspomina Kamil Kosowski na łamach ?Przeglądu Sportowego?.
Legia w Rzymie nie będzie faworytem. Zapewne zadowoli ją wynik, jaki w stolicy Włoch osiągnęła Wisła w IV rundzie Pucharu UEFA. W 2003 r. krakowianie zremisowali z Lazio 3:3 po golu Kalu Uche i dwóch Macieja Żurawskiego z rzutów karnych.



W rewanżu Wisła szybko wyszła na prowadzenie, ale ostatecznie przegrała 1:2 i odpadła. Wcześniej podopieczni Henryka Kasperczaka wyeliminowali Parmę. We Włoszech co prawda przegrali 1:2, ale w rewanżu doprowadzili do dogrywki, w której strzelili jeszcze dwa gole.

Kosowski wspomina w "Przeglądzie Sportowym", że tamten mecz był rozgrywany na... fatalnej murawie. - Adriano prawie połamał sobie na niej nogę. Miał świetną okazję, ale zarył o nierówność. Uderzenie w ziemię omal go nie wykluczyło z meczu - opowiada.

Z zadowoleniem o tamtym spotkaniu mówi też trener Kasperczak. - Kosowski, Żurawski czy Szymkowiak nie odstawali poziomem od Włochów - przekonuje.



Czwartkowy mecz Legii na Stadionie Narodowym w Rzymie rozpocznie się o godz. 21.05.

Więcej o: