Byli wiślacy nie mogą znaleźć klubu. Komu będzie najtrudniej? [GŁOSUJ]

W niewiele ponad rok z Wisłą Kraków pożegnało się blisko 20 zawodników. Ich kariery potoczyły się różnie, ale trzech ciągle nie może znaleźć klubu.
Pod względem marki zespołu najlepiej trafił chyba Maor Melikson, który przeniósł się do francuskiego Valenciennes. Narzekać nie mogą też Filip Kurto (gra w Rodzie Kerkrade), Junior Diaz (FCV Mainz), czy Andraż Kirm (FC Groningen).

Niektórzy wybrali dość egzotyczne ligi (np. Kew Jaliens przeniósł się do Australii, pisaliśmy o tym TUTAJ) lub zaliczyli sportowy spadek (Daniel Brud w pierwszoligowym Okocimskim Brzesko).

Trzech zawodników wciąż jednak nie znalazło klubu. Jan Frederiksen z Wisły odszedł już po pół roku, bo był za słaby. Później zatrudnił go duński Vejle Boldklub Kolding, ale dziś chętnych na obrońcę nie ma.

Zatrudnienia szuka również Daniel Sikorski. Kilka miesięcy temu ukazała się informacja, że będzie graczem Sturmu Graz. Okazało się to jednak nieprawdą, bo 26-letni piłkarz ciągle jest bezrobotny.

To samo dotyczy Sergieja Pareiki, który pożegnał się z Wisłą w maju. - Jeśli do końca sierpnia nie znajdę klubu, być może zakończę karierę - powiedział bramkarz estońskim mediom.

A według was któremu z tych zawodników będzie najtrudniej znaleźć pracodawcę?

Który z byłych wiślaków będzie miał największe problemy ze znalezieniem nowego klubu?