Cezary Wilk po porażce z Ruchem Chorzów: Nie ma co rozpaczać

Tydzień przed startem ekstraklasy Wisła Kraków przegrała z Ruchem 0:2. - Sparing nie psuje naszych nastrojów - przekonuje Cezary Wilk, pomocnik klubu z Reymonta.
Z Ruchem Wisła stworzyła tylko dwie groźne sytuacje. W pierwszej połowie Patryk Małecki nie wykorzystał okazji sam na sam, a w końcówce Emmanuel Sarki z rzutu karnego trafił w poprzeczkę. - Nie ma co rozpaczać. Mimo wszystko jesteśmy pewni siebie, pełni optymizmu, wierzymy w swoje umiejętności. Na pewno w meczach w ekstraklasie spiszemy się lepiej - uważa Wilk.

27-letni pomocnik zaczął mecz na ławce rezerwowych. Wszedł po przerwie za Ostoję Stjepanovicia. - Trudno, abym był pewny miejsca w składzie. Sportowiec zawsze jest zły, gdy nie ma go w tej wyjściowej jedenastce. Muszę uszanować decyzję trenera, ale jednocześnie robić wszystko, by ją zmienił - mówi piłkarz.

Więcej na wisla.krakow.pl.

Z Ruchem Wisła po raz pierwszy zagrała w nowym modelu koszulek. Zobacz, jak wyglądała prezentacja strojów:



Która z krakowskich drużyn zakończy sezon wyżej?