Sport.pl

Wisła chciałaby pozyskać króla strzelców węgierskiej ekstraklasy?

PRZEGLĄD PRASY. Strzelanie bramek było w zakończonym sezonie piętą achillesową Wisły. Według Dziennika polskiego receptą na strzelecką niemoc miałby być Adamo Coulibaly
32-letniemu wysokiemu napastnikowi (187 cm) kończy się kontrakt z zespołem z Debreczyna. Piłkarz pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej (ma też paszport francuski) wydatnie pomógł w zajęciu szóstego miejsca - został bowiem królem strzelców węgierskiej ekstraklasy. Strzelił 18 goli w 26 meczach (w sezonie 2011/12 zdobył 20 bramek, w 2010/11 14 goli). Wystąpił też w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale Debreczyn w trzeciej rundzie okazał się gorszy od Bate Borysów.

Napastnik jest do wzięcia za darmo - podkreśla DP.

Wisła w poprzednim sezonie zdobyła tylko 28 goli - gorszy był jedynie spadkowicz z ekstraklasy GKS Bełchatów (24).

Domniemane zainteresowanie Coulibaly'em kłóci się jednak z zapowiedzianą polityką transferową klubu. W Wiśle ma być budowana drużyna z młodych zawodników. Na dodatek klub przeżywa finansowy kryzys i nie zamierza płacić wysokich kontraktów, a tylko wysoką pensją mógłby przyciągnąć tego zawodnika. Do tego trzeba by wyłożyć spore pieniądze za sam podpis na umowie. Poza tym Coulibaly z racji tego, że regularnie trafia do siatki (66 goli w 109 meczach węgierskiej ekstraklasy) i jest bez kontraktu, jest też łakomym kąskiem dla innych klubów.

Więcej o: