Trener rywali komplementuje Maora Meliksona: Napsuł nam najwięcej krwi

W weekend Maor Melikson strzelił pierwszą bramkę w Ligue 1. Valenciennes przegrało z Lille 1:3, ale były piłkarz Wisły Kraków był chwalony za występ nawet przez szkoleniowca przeciwników.
- Ze wszystkich rywali napsuł nam najwięcej krwi. Był ustawiony jako ofensywny pomocnik, ale często grał tak, jakby był drugim napastnikiem. Jego ofensywne wejścia powodowały duże zamieszanie w naszej obronie - przekonywał po meczu Rudi Garcia, trener Lille.

Francuscy dziennikarze wyliczają, że Melikson brał udział w dwóch trzecich ataków Valenciennes. W trakcie meczu opiekowało się nim dwóch rywali. Kiedy przebywał w środku pola, odpowiedzialny za powstrzymanie go był Idrissa Gueye, a gdy Izraelczyk schodził na skrzydło, to krył go Florent Balmont.

Melikson zimą odszedł z Wisły do Valenciennes. W lidze francuskiej rozegrał do tej pory sześć meczów i strzelił jednego gola.

Czy Maor Melikson poradzi sobie w Ligue 1?