Sport.pl

Puchar Polski. Kamil Kosowski: - Pierwszy krok zrobiony

Doświadczony pomocnik Wisły podkreśla jednak, że jest jeszcze rewanż w Białymstoku, a już w Krakowie Jagiellonia pokazała, że potrafi być groźna.
- Rywal też miał okazje i powinien zdobyć gola - przyznaje Kosowski.

Wisła zagrała lepiej niż w niedzielę w Bełchatowie, gdzie nie potrafiła strzelić gola najsłabszej drużynie ekstraklasy - GKS. - Po tym meczu rozmawialiśmy ze sobą i nikt nie był z tego spotkania zadowolony - przyznał Kosowski.

Puchar Polski to jedyna szansa dla wiślaków, by w przyszłym sezonie wrócić do europejskich pucharów. - Jeśli chodzi o Jagiellonię, to każdy wiedział, jaka była stawka - przyznaje 36-letni pomocnik. - Fatalnie zagraliśmy jednak przez pierwszy kwadrans drugiej części. Nie potrafiliśmy przytrzymać piłki i zdecydowanie przespaliśmy ten fragment.

Więcej o: