Sport.pl

Tomasz Frankowski przyjedzie na Wisłę "z dreszczykiem emocji". Po raz ostatni

PRZEGLĄD PRASY. Tomasz Frankowski w czwartek znów zagra przy Reymonta. Wisła podejmie jego Jagiellonię.
Wszystko wskazuje, że będzie to ostatni mecz 39-letniego napastnika na stadionie Wisły, bo po sezonie zamierza zakończyć karierę. Frankowski w rozmowie z "Gazetą Krakowską" przyznaje, że przyjazd na Reymonta "zawsze wywołuje u niego dreszczyk emocji". Grał tu w latach 1998-2005.

Dla obu drużyn Puchar Polski może być pocieszeniem po nieudanym sezonie. Wisła i Jagiellonia źle zaczęły też rundę wiosenną - krakowianie tylko zremisowali z ostatnim w tabeli GKS-em Bełchatów, a piłkarze z Białegostoku przegrali z Podbeskidziem Bielsko-Biała aż 0:4.

- Ani my, ani Wisła nie możemy być zadowoleni z tych pierwszych meczów. W czwartek będzie zatem okazja, by odbić sobie to niepowodzenie. Pewnie po tym meczu w jednej z drużyn poprawi się humor - mówi Frankowski.

Więcej o: