Jacek Bednarz za legalizacją pirotechniki na trybunach

Pełniący obowiązki prezesa Wisły Kraków Jacek Bednarz nie ukrywa, że jest zwolennikiem opraw pirotechnicznych podczas meczów.
Bednarz, który zaczynał pracę w Wiśle jako dyrektor sportowy, później był wiceprezesem, ostatnio pełni obowiązki prezesa. - Prywatnie jestem za legalizacją pirotechniki na stadionach. Skoro kibice chcą tego i uważają, że jest to bardzo istotny element kibicowania, to pozwólmy im na to. Tylko niech się to odbywa pod kontrolą, by nikomu nie groziło niebezpieczeństwem - podkreśla Bednarz w rozmowie z telewizją Orange Sport (cały materiał tutaj).

Kilka dni temu władze Wisły osiągnęły porozumienie z kibicami, którzy pod koniec rundy jesiennej rozpoczęli protest. Prowadzenie wspólnych akcji marketingowych, większy udział kibiców w organizowaniu meczów i wyjazdów oraz możliwość robienia tzw. opraw - to główne ustalenia między Wisłą a kibicami.

- Podpisaliśmy porozumienie, które zawiera 10 punktów. Rozmowy przebiegały w sympatycznej atmosferze - mówił krakow.sport.pl Janusz Kozioł, wiceprezes ds. PR i marketingu, który brał udział w spotkaniach z przedstawicielami Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków.

Przepychanki między Wisłą a częścią fanów trwały od meczu z Lechem. Kibole Wisły zaprezentowali oprawę pełną nienawiści do klubu z ul. Kałuży. Oprócz tego odpalili zakazane przepisami race, rzucali petardy hukowe i serpentyny, a sędzia dwa razy przerwał spotkanie. Wisła musiała za to zapłacić 20 tys. zł kary, a wojewoda małopolski zamknął jedną trybunę. Do tego zasugerował, by klub zakazał wnoszenia sektorówek, czyli dużych flag, pod którymi kryły się osoby odpalające race. Taki punkt klub wprowadził do regulaminu i rozpętała się burza. Na meczu ze Śląskiem część kibiców tylko szydziła z zawodników, a na spotkanie z Górnikiem w ogóle nie przyszła.

Czy zgadzasz się z Jackiem Bednarzem?